Kryptowaluty miały być neutralnymi politycznie, zdecentralizowanymi instrumentami, ale atak Rosji na Ukrainę w 2022 roku to zmienił. Wojna pokazuje, jak zdecentralizowane finanse odchodzą od swojego pierwotnego celu, jakim była neutralność transakcyjna: Giełdy kryptowalut blokują konta objętych sankcjami Rosjan, podczas gdy ukraińscy urzędnicy z powodzeniem zabiegają o datki na kryptowaluty do kasy swojego rządu. W tym bezstronnym reportażu dziennikarz technologiczny Gian M. Volpicelli zauważa, że ta transformacja w czasie rzeczywistym będzie miała ważne i trwałe konsekwencje dla roli kryptowalut w społeczeństwie i gospodarce.
Opracowanie zostało przetłumaczone maszynowo z angielskiego (przepraszamy za błędy) jako materiał na nasze gry integracyjne.
Take-Aways
Kryptowaluty zostały zaprojektowane jako neutralne i bezpieczne od ingerencji rządu.
Wojna na Ukrainie spowodowała, że debata na temat neutralności kryptowalut stała się bardzo ostra.
Operatorzy kryptowalut będą musieli zająć stanowisko w sprawie egzekwowania sankcji lub zachowania postawy „hands-off”.
Podsumowanie
Kryptowaluty zostały zaprojektowane jako neutralne i bezpieczne od ingerencji rządu.
Kryptowaluty miały być wolne od wszelkiego rodzaju interwencji czy zakazów, niezależnie od tego, jaką działalność finansowały. Ale ta koncepcja neutralności została zakwestionowana.
„Cała istota kryptowalut takich jak bitcoin polegała na neutralności – na tym, że żaden rząd, bank ani podmiot nie mógł zabronić Państwu korzystania z nich, niezależnie od tego, czy płacili Państwo za pizzę, zakazaną książkę czy torbę kokainy.”
Organy regulacyjne na całym świecie wymagają od giełd kryptowalutowych, aby identyfikowały i blokowały konta wykorzystywane do celów niezgodnych z prawem, takich jak ransomware i zakupy w ciemnej sieci. Przepisy dotyczące znajomości klienta i przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy zmuszają giełdy na Zachodzie do przeprowadzania due diligence.
Wojna na Ukrainie spowodowała, że debata na temat neutralności kryptowalut stała się bardzo ostra.
Aby spełnić wymogi sankcji wobec Rosji, giełdy kryptowalut Coinbase i Binance zablokowały niektóre rosyjskie adresy. Jednak niezidentyfikowani pełnomocnicy mogą posiadać portfele ze znacznymi kwotami kryptowalut i może dojść do niewykrytych ruchów. Jednocześnie wykorzystanie kryptowalut w celu uniknięcia sankcji wydaje się być nierozważne. Transakcje są realizowane na blockchainie, czyli księdze publicznej, a konwersja kryptowalut na twarde waluty pojawiłaby się na radarze organów regulacyjnych. Próby ukrycia pochodzenia transakcji kryptowalutowej za pomocą „tumblra” lub urządzenia szyfrującego byłyby nieskuteczne, ponieważ narzędzia zwiększające nieczytelność transakcji działają powoli i nie są przeznaczone do pracy z dużymi kwotami.
„Przemieszczanie dużych sum pieniędzy w kryptowalucie z trudem byłoby tajne. Gdy tylko właściciele próbowaliby je zamienić na walutę fiat poza Rosją, alarmowaliby giełdy i śledczych.”
Ukraińscy urzędnicy wzywają do wprowadzenia całkowitego zakazu wszystkich rosyjskich transakcji kryptowalutowych, mając nadzieję, że zwykli obywatele będą naciskać na Władimira Putina, aby zakończył wojnę. Giełdy jak na razie opierają się temu apelowi. Całkowity zakaz mógłby być kosztowny: szacowana na 214 miliardów dolarów wartość kryptowalut w Rosji stanowi około 12% całkowitej wartości kryptowalut. Kraj ten jest trzecim największym na świecie wydobywcą kryptowalut. A Rosja mogłaby wziąć odwet, nakazując swoim giełdom zablokowanie wszystkich zachodnich kont.
Operatorzy kryptowalut będą musieli zająć stanowisko w sprawie egzekwowania sankcji lub zachowania spokoju.
Konflikt rosyjsko-ukraiński przełożył się na wysoki poziom obrotu bitcoinami w obu krajach. Gdyby zakaz transakcji pochodzących z Rosji wszedł w życie, wynik byłby zapalający, oznaczając przełom w społeczności kryptowalutowej i stawiając tych, którzy opowiadają się za neutralnością kryptowalut, przeciwko zwolennikom całkowitego zakazu wobec Rosji.
„W miarę upływu czasu bez rozwiązania, [kryptowaluta] będzie coraz bardziej stawała się polem bitwy, a jej firmy i podmioty będą proszone o zajęcie stanowiska… neutralność może wkrótce przestać być opcją.”
Tymczasem zwolennicy obrony Ukrainy sięgnęli po kryptowaluty jako narzędzie finansowania. Pojawiły się akcje crowdfundingowe i darowizny od sław kryptowalutowych, takich jak założyciel giełdy KUNA Michael Chobanian i współtwórcy Ethereum. Zdecentralizowana organizacja autonomiczna (DAO) pomaga finansować ukraińskie działania wojenne w sposób, który pozwala na pośrednie darowizny w celu ominięcia zasad zgodności i rachunkowości.
O Autorze
Gian M. Volpicelli jest starszym pisarzem w WIRED.
