Amerykańskie przepisy antymonopolowe są podstawą ładu korporacyjnego od czasu przełomowej ustawy Sherman Act z 1890 roku. Ale XXI wiek wygląda zupełnie inaczej niż czasy, gdy rząd nakazał rozpad US Steel i AT&T. Dziś technologiczne behemoty, takie jak Google, Facebook i Amazon, na nowo definiują modele biznesowe i monopole. W tym fascynującym i pouczającym Q&A Russ Roberts z EconTalk i E. Glen Weyl z Microsoftu zagłębiają się w niuanse antymonopolu, kapitalizmu i ich wpływu na demokrację. Każdy, kto obawia się rosnącej siły monopolu, uzna tę dyskusję za wartościową.
Opracowanie zostało przetłumaczone maszynowo z angielskiego (przepraszamy za błędy) jako materiał na nasze gry integracyjne.
Take-Aways
Ustawodawcy muszą opracować nowy system antymonopolowy, aby sprostać współczesnej gospodarce.
Efekty sieci technologicznej zmieniają tradycyjne modele antymonopolowe.
Dynamika władzy pomiędzy korporacjami i ich klientami jest kluczowym elementem problemu antymonopolowego.
Podsumowanie
Ustawodawcy muszą opracować nowy system antymonopolowy, aby sprostać współczesnej gospodarce.
Amerykańskie prawo antymonopolowe przestrzega zasady ochrony konsumenta przed monopolami kontrolującymi ceny. Obecna polityka twierdzi, że nieskrępowana „siła rynkowa” obniża jakość produktów i usług, pozwala na wzrost cen i ogranicza innowacyjność. Chociaż ten model prawny łagodzenia szkód konsumenckich przynosił ulgę w przeszłości, gospodarka XXI wieku jest zupełnie inna.
„Antymonopol jest zasadniczo związany z władzą, a w szczególności z tym, co to znaczy mieć demokratyczne społeczeństwo”.
Gigantyczne firmy z branży mediów społecznościowych, handlu elektronicznego i technologii cyfrowych, takie jak Google i Facebook, nie pobierają opłat od użytkowników za podstawowe aplikacje, takie jak wyszukiwanie w Internecie lub umieszczanie informacji, więc argument o sile cenowej jest nieważny. Mimo to eksperci antymonopolowi zwracają uwagę, że duża siła rynkowa, jaką posiadają te korporacje, jest szkodliwa, ponieważ może ograniczać dostęp ludzi do usług, które stały się niezbędne we współczesnym życiu.
Efekty sieci technologicznej zmieniają tradycyjne modele antymonopolowe.
Ekonomiczna koncepcja produktywności krańcowej – która odnosi się do wzrostu produkcji i zysku po dodaniu jednej jednostki nakładu, takiej jak sprzęt lub praca – jest kluczowa dla pomiaru zysku. W dyskretnych procesach gospodarki przemysłowej XX wieku krańcowe zyski po pewnym czasie maleją. Natomiast modele firm technologicznych opierają się na efektach sieciowych – produkt lub usługa zyskuje na wartości, gdy więcej uczestników korzysta z oferty.
„Zwiększające się zyski to przypadek, w którym wszyscy razem mogą osiągnąć więcej niż [z] sumy nas osobno. Całość jest większa niż suma części”.
Firmy takie jak Facebook i Google zdobyły swoją dominację na rynku dzięki efektom sieciowym. Tradycyjne koncepcje antymonopolowe, polegające na maksymalizacji zysku poprzez cenę, są błędne w przypadku tych firm.
Dynamika władzy pomiędzy korporacjami a ich klientami jest sednem problemu antymonopolowego.
Nowoczesne podejście do problemu siły monopolu nie polega na likwidacji firm, ale raczej na „demokratycznym rozliczaniu się z interesariuszami”, a to wymaga nowego paradygmatu antymonopolowego. W tej reimaginacji kapitalizmu korporacyjne giganty rozpowszechniałyby korzyści dla całego społeczeństwa, a nie tylko dla akcjonariuszy. Na przykład, firma taka jak Google nie pozyskiwałaby kapitału na rynkach publicznych; zamiast tego każdy mógłby uczestniczyć w rozwoju firmy i jej wartości poprzez kanały finansowania w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.
„Jest coś, co nazywa się exit community, czyli koncepcja, że powinniśmy dążyć do świata, w którym w miarę wzrostu, skalowania, stajemy się własnością zbiorową tych, którymi zarządzamy.”
Prawo antymonopolowe mogłoby przekształcić gigantów sieciowych w platformy będące własnością publiczną i utrzymywane przez społeczeństwo, jak Wikipedia. Z punktu widzenia prawa antymonopolowego, firmy nigdy nie zgromadziłyby skoncentrowanej władzy, ponieważ ich klienci mieliby udział w zarządzaniu organizacjami. Jest to śmiała wizja polityki antymonopolowej, ale także szansa na egalitarne podejście do własności i nadzoru.
O prelegentach
Russ Roberts jest gospodarzem EconTalk, cotygodniowego podcastu ekonomicznego. E. Glen Weyl jest ekonomistą politycznym i technologiem społecznym w Biurze Dyrektora ds. Technologii w firmie Microsoft.
