Historia współczesnej gospodarki Ukrainy to ciągnąca się seria błędów. Przestarzały sektor produkcyjny, hiperinflacja po upadku Związku Radzieckiego, uzależnienie od taniej energii z Rosji, pazerni plutokraci i skorumpowani politycy sprawili, że kraj jest w rozsypce i nie jest zdolny do obrony. Ekonomista Noah Smith szczegółowo opisuje tło obecnej sytuacji na Ukrainie, proponując ostrzegawczą opowieść o nieudanym rozwoju gospodarczym i jego konsekwencjach.
Opracowanie zostało przetłumaczone maszynowo z angielskiego (przepraszamy za błędy) jako materiał na nasze gry integracyjne.
Wnioski
Gospodarka Ukrainy, w porównaniu z gospodarkami innych krajów, od pewnego czasu nie osiąga wystarczających wyników.
Nieudolna polityka i zinstytucjonalizowana nieuczciwość utrudniały rozwój kraju.
Ukraina może poprawić swoją sytuację gospodarczą na wiele sposobów.
Podsumowanie
Gospodarka Ukrainy, w porównaniu z innymi krajami, od dłuższego czasu nie osiąga zadowalających wyników.
Jako kraj o średnim dochodzie, z PKB na głowę mieszkańca wynoszącym około 13 000 USD, Ukraina marnieje od czasu upadku Związku Radzieckiego. Bank Światowy szacuje, że poziom produkcji Ukrainy jest dziś o około 20% niższy niż w 1990 roku.
„W obecnej sytuacji niepowodzenie gospodarcze Ukrainy sprawiło, że jest ona mniej zdolna do obrony. Mogło to również sprawić, że rosyjska opinia publiczna jest bardziej skłonna poprzeć interwencję na Ukrainie.”
Gdyby Ukraina podążała ścieżką wzrostu swoich rówieśników, takich jak Polska i Rumunia, byłaby teraz krajem rozwiniętym, z PKB na mieszkańca przekraczającym 30 000 USD.
Nieudolna polityka i zinstytucjonalizowane oszustwo utrudniły rozwój kraju.
Rozpad Związku Radzieckiego dotknął wszystkie gospodarki wschodnioeuropejskie, ale Ukrainę dotknął najbardziej. Podczas gdy hiperinflacja w latach 90-tych była powszechna – w Rosji osiągnęła 2500% w 1992 roku, a na Białorusi 2200% w 1994 roku – na Ukrainie w 1993 roku przekroczyła 10 000%. Podczas gdy Rosja i Azja Środkowa były bogate w surowce, Ukraina była uzależniona od produkcji wspieranej przez Związek Radziecki. W okresie postsowieckim oligarchowie kierujący sektorem produkcyjnym zrobili niewiele, aby zainwestować i poprawić jego możliwości. Oficjalne starania o bezpośrednie inwestycje zagraniczne w nieruchomości i finanse doprowadziły do rozproszenia gospodarki, która okazała się bardzo wrażliwa w czasie Wielkiej Recesji.
„Po 2008 roku wzrost na Ukrainie całkowicie się spłaszczył, podczas gdy wzrost w Rosji, na Białorusi, w Rumunii i w Polsce szybko się wznawia (a w przypadku Polski nawet się nie zatrzymuje!)”.
W pierwszych dekadach XXI wieku Ukraina miała niewiele towarów eksportowych o wysokim popycie, co czyniło ją mniej konkurencyjną na rynku globalnym. Produkcja przemysłowa stanowi zaledwie 10% jej gospodarki, w porównaniu do średniej 18% w Turcji, Polsce i Rumunii. Kolejnym wyzwaniem są niskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne: bogatsze państwa europejskie przeznaczyły ograniczone środki inwestycyjne na perspektywy o większym potencjale. Koniec dotowanego przez Rosję gazu i kolejne podwyżki cen jeszcze bardziej osłabiły zdrewniałą i nieefektywną bazę produkcyjną. A wojna z Rosją w 2014 roku jeszcze bardziej osłabiła ukraińską gospodarkę, ponieważ spadły bezpośrednie inwestycje zagraniczne i wzrosły wydatki na wojsko.
Ukraina może poprawić swoją sytuację gospodarczą na kilka sposobów.
Ukraina musi ograniczyć wpływy oligarchów i stworzyć szerszą bazę podatkową z zachętami do ograniczania szarej strefy. Kluczowe znaczenie ma zmniejszenie uzależnienia od tanich dotacji energetycznych. Kampania przeciwko endemicznej korupcji mogłaby zdynamizować naród, podobnie jak patriotyczny apel o jedność w obliczu rosyjskiej agresji.
„Zewnętrzne zagrożenie militarne było katalizatorem rozwoju dla krajów na przestrzeni wieków, przede wszystkim dla Japonii i Korei Południowej. Miejmy nadzieję, że tak samo będzie teraz w przypadku Ukrainy”.
Polityka rozwoju gospodarczego nastawiona na przemysł lekki i mająca na celu przyciągnięcie bezpośrednich inwestycji zagranicznych wzmocniłaby gospodarkę, lepiej przygotowując ją do potencjalnego wtargnięcia sąsiada.
O autorze
Noah Smith jest ekonomistą i dziennikarzem finansowym, prowadzi blog o tematyce ekonomicznej pod adresem noahpinion.com
