Ukraina musi już teraz zacząć myśleć o tym, jak dokonać epickiego odbicia gospodarczego, mówi ekonomista Noah Smith w tym wybiegającym w przyszłość eseju. Jej przywódcy powinni zastanowić się, jak najlepiej osiągnąć trwałą samowystarczalność gospodarczą, podnieść standard życia ludności i ochronić naród przed dalszą zagraniczną agresją. Smith podaje prowokujące do myślenia przykłady rozwoju gospodarczego Korei Południowej i Polski jako potencjalne wzorce dla przyszłości Ukrainy.

Opracowanie zostało przetłumaczone maszynowo z angielskiego (przepraszamy za błędy) jako materiał na nasze gry integracyjne.

Wnioski
Odbudowa Ukrainy będzie wymagała wzmocnienia gospodarki.
Same mocne strony Ukrainy w rolnictwie i produkcji zbrojeniowej nie wyniosą jej gospodarki na scenę światową.
Przypadki Polski i Korei Południowej powinny być częścią podręcznika dla ukraińskich decydentów.
Podsumowanie
Odbudowa Ukrainy będzie wymagała wzmocnienia gospodarki.
Przekształcenie gospodarki po zakończeniu wojny jest dla Ukrainy sprawą pierwszorzędną. Wydrążone miasta, takie jak Mariupol i Charków, wraz z wysiedleniem jednej czwartej ludności kraju, świadczą o pilnej potrzebie stworzenia infrastruktury. Odbudowa może potrwać ponad dziesięć lat, podobnie jak w przypadku odbudowy, której wiele krajów doświadczyło po II wojnie światowej.

„Z pewnością, po ustaniu ostrzału, w pierwszej kolejności – i to w ciągu kilku lat – trzeba będzie odbudować części kraju zniszczone przez atak Putina”.
Kluczowa będzie długoterminowa pomoc sojuszników, najprawdopodobniej ze strony Stanów Zjednoczonych i Europy. Ale Ukraina będzie musiała wzmocnić swoją gospodarkę własnymi siłami, podobnie jak Japonia i Niemcy Zachodnie po II wojnie światowej. Poskromienie machinacji politycznych ukraińskich oligarchów i skuteczniejsze generowanie wpływów podatkowych, choć pomocne, nie wystarczą.

Same mocne strony Ukrainy w rolnictwie i produkcji zbrojeniowej nie wyniosą jej gospodarki na scenę światową.
Ukraina – „spichlerz Europy” – wyróżnia się w rolnictwie, ale ten sukces wiąże się z ryzykiem wystąpienia choroby holenderskiej, czyli stanu gospodarczego, w którym eksport towarów, takich jak zboża, zwiększa wartość waluty ze szkodą dla eksportu przemysłowego, który staje się droższy dla importerów.

„Kraje bogacą się, gdy mają złożone gospodarki, które robią wiele rzeczy”.
Ukraina jest również kompetentna w sektorze obronnym, nauczyła się wiele z produkcji broni w czasach sowieckich. Jednak sama doskonałość w produkcji broni nie zindustrializuje gospodarki i nie ożywi przemysłu. Rosja jest wymownym przykładem, ponieważ jej gospodarka nie osiągnęła poziomu kraju rozwiniętego.

Przypadki Polski i Korei Południowej powinny być częścią podręcznika dla ukraińskich polityków.
Zarówno Korea Południowa, jak i Polska podniosły się z zapaści gospodarczej – Korea Południowa osiągnęła status kraju rozwiniętego, a Polska jest bliska tego statusu – i obie dążyły do szybkiego wzrostu poprzez poszerzenie bazy przemysłowej. Polska i Ukraina mają za sobą zimnowojenne doświadczenia gospodarki planowej i trudne dostosowania, których musiały dokonać w latach 90. XX wieku. Ale Polska osiągnęła przewagę, koncentrując się na zdywersyfikowanym eksporcie, zwłaszcza elektronice, samochodach i częściach – złożonych produktach, których produkcja jest trudna. Polska przyciągnęła bezpośrednie inwestycje zagraniczne (FDI) z Niemiec i Holandii, które zainwestowały w Polsce jako niedrogim, ale wysoko wydajnym źródle produkcji.

„Wydaje się, że modele Polski i Korei Południowej stanowią najlepsze przykłady dla Ukrainy, które powinna spróbować skopiować po wojnie. I rzeczywiście, Ukraina powinna zaprosić doradców z obu krajów. W tej niespokojnej epoce demokracje muszą dbać nie tylko o interesy militarne, ale również gospodarcze.”
Biorąc pod uwagę obecną niestabilną sytuację na Ukrainie, kraje europejskie mogą być niechętne do inwestowania, co przekreśla możliwość bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Zamiast tego można zastosować model południowokoreański, ponieważ kraj ten dzieli z Ukrainą doświadczenie konfliktu z wrogim sąsiadem. W latach 60. i 70. rząd Korei Południowej promował import technologii oraz lokalną produkcję i eksport samochodów, stali i elektroniki, aby konkurować z niemieckimi i japońskimi rywalami. Nakazał również obfitą produkcję krajową materiałów do produkcji pojazdów i elektroniki. Rezultaty tego są obecnie uosabiane przez narodowych czempionów, takich jak LG i Samsung.

O autorze
Noah Smith jest ekonomistą, który prowadzi blog na temat ekonomii politycznej pod adresem noahpinon.