Znany inwestor Jeremy Grantham zauważył wczesne oznaki korekt rynkowych w Japonii w 1989 roku, krachu technologicznego w USA w 2000 roku i załamania na rynku nieruchomości w 2008 roku. Teraz wskazuje, że na rynku nieruchomości, akcji, rynku kredytowym i towarów pojawiły się „superbańki”, które w każdej chwili mogą pęknąć i mieć katastrofalne skutki. Chociaż getAbstract nigdy nie oferuje porad inwestycyjnych, inwestorzy i kadra kierownicza uznają tę publikację za rygorystyczne badanie dowodów historycznych i współczesnych.

Streszczenie zostało przetłumaczone maszynowo (przepraszamy za niedoskonałości tłumaczenia) jako materiał na nasze szkolenia i wyjazdy integracyjne.

Wnioski
Stany Zjednoczone są w trakcie największej „superbańki” w historii Ameryki.
Polityka Rezerwy Federalnej karmi superbańki.
Problem z superbańkami polega na spadku zamożności przeciętnych Amerykanów.
Podsumowanie
Stany Zjednoczone są w trakcie największej „superbańki” w historii Ameryki.
Bańki cenowe – definiowane jako 2-sigma odchylenia od trendu w normalnie rozłożonym zestawie danych cenowych – są bolesnym, ale częstym zjawiskiem w cyklach gospodarczych. Jednak ekstremalne „superbańki” – definiowane jako zdarzenia o wartości 3 sigma – są rzadkie. Mają one pewne wspólne aspekty, takie jak ekstremalne przyspieszenie cen i oznaki manii inwestorów. Stany Zjednoczone doświadczyły superbańki na rynkach akcji w 1929 roku, akcji technologicznych w 2000 roku i kredytów hipotecznych subprime w 2008 roku.

„Jeszcze bardziej niebezpieczne dla nas wszystkich jest to, że do bańki na rynku akcji, której już w zeszłym roku towarzyszyły ekstremalnie niskie stopy procentowe i wysokie ceny obligacji, dołączyła teraz bańka na rynku mieszkaniowym i rozpoczynająca się bańka na rynku towarów.”
Czwarty odcinek jest w trakcie realizacji. Tym, co odróżnia obecną superbańkę od poprzednich, jest potencjalne zderzenie i zwielokrotnienie efektów czterech odrębnych boomów na rynku aktywów: mieszkaniowym i nieruchomości, akcji, zadłużenia i kredytów oraz towarów. Wielokrotne bańki zwiększają ryzyko implozji, dotkliwość jej skutków i czas potrzebny na odzyskanie utraconego gruntu.

Polityka Rezerwy Federalnej karmi superbańki.
Historia Rezerwy Federalnej wskazuje na brak zrozumienia tego zjawiska. Były prezes Fed Alan Greenspan, który uważał, że bańki nie występują na efektywnych rynkach, przewodniczył superbańce giełdowej, która implodowała w 2000 roku. Jego następca, Ben Bernanke, pomagał w napędzaniu superbańki mieszkaniowej w 2008 roku.

W obliczu wyraźnego, trzycyfrowego wydarzenia na amerykańskim rynku mieszkaniowym, Bernanke upierał się, że „amerykański rynek mieszkaniowy jedynie odzwierciedla silną gospodarkę USA” i że „amerykański rynek mieszkaniowy nigdy się nie zmniejszył”.
Obecna superbańka powstała w wyniku wyjątkowo akomodacyjnej polityki pieniężnej podczas wychodzenia z kryzysu mieszkaniowego, a następnie napływu ogromnych bodźców fiskalnych podczas recesji wywołanej pandemią COVID-19.

Problem z superbańkami polega na pogorszeniu się stanu majątkowego przeciętnych Amerykanów.
Koszt tych 3-sigma zdarzeń dla narodu amerykańskiego jest wysoki. Gdy rynki się rozkręcają, rośnie nierówność majątkowa, ponieważ tylko osoby posiadające zasoby uczestniczą w rosnących wycenach. Gdy bogactwo gromadzi się w górnych warstwach społeczeństwa, cierpi na tym konsumpcja, ponieważ bogaci nie wydają swoich zwiększonych bogactw. Może to spowodować długotrwałą inflację.

„Po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych mamy do czynienia z jednoczesnym powstawaniem baniek we wszystkich głównych klasach aktywów”.
Kiedy superbańki pękną, straty w amerykańskim bogactwie mogą sięgnąć 35 bilionów dolarów. Korekta może zepchnąć S&P 500 z wyceny ze stycznia 2022 roku na poziomie 4700 do 2500.

O Autorze
Jeremy Grantham jest współzałożycielem GMO LLC, członkiem zespołu GMO ds. alokacji aktywów i długoterminowym strategiem inwestycyjnym firmy.