W tej prowokującej do myślenia kontynuacji bestsellerowego Kapitału w dwudziestym pierwszym wieku ekonomista Thomas Piketty rozszerza swoją uwagę na nierówności na niezwykły „repertuar polityczno-ideologiczny”, który tworzy narracje gospodarcze wielkich narodów. Ten opis pomaga wyjaśnić długość książki, która liczy ponad 1000 stron, ale nawet te bardziej żmudne rozdziały dzieła Piketty’ego wynagradzają czytelnika odświeżającymi i osobliwymi spojrzeniami na historię i ideologię. Powtarzając truizm, że zmiana jest jedyną nieuniknioną, Piketty wzywa do większej ostrożności i szerszej dyskusji o szerszych przyczynach i środkach zaradczych nierówności.
Streszczenie zostało przetłumaczone maszynowo (przepraszamy za niedoskonałości tłumaczenia) jako materiał na nasze szkolenia i wyjazdy integracyjne.
Take-Aways
Na przestrzeni dziejów systemy polityczne w różny sposób uzasadniały nierówności ekonomiczne.
Dominująca w XXI wieku ideologia skupia się na własności i merytokracji.
Elity polityczne są zwycięzcami w grze o merytokrację i globalizację.
Obawy, że korporacje i ultranowoczesne osoby opuszczą kraje, tłumaczą międzynarodową konkurencję, która pogłębia nierówności.
Ideologie ewoluują i zmieniają się w odpowiedzi na wydarzenia i kryzysy.
Rosnące nierówności na całym świecie wymagają nowej ideologii.
Progresywna polityka fiskalna i nowa koncepcja globalizacji mogłyby rozpocząć naprawę nierówności gospodarczych.
Podsumowanie
Na przestrzeni dziejów systemy polityczne w różny sposób uzasadniały nierówności ekonomiczne.
Studiując różne cywilizacje na przestrzeni czasu, zdajemy sobie sprawę, że prawie każde większe społeczeństwo wytwarza nierówności ekonomiczne. A ponieważ nierówności są z natury kontrowersyjne, przywódcy zawsze starają się konstruować narracje, które legitymizują czynniki, systemy lub zasady generujące nierówności. Ideologie – czyli zbiory przekonań i teorii, które wspólnie racjonalizują kompromisy i kompromitacje, jakich dokonują społeczeństwa – odgrywają kluczową rolę. Ideologia kształtuje sposób, w jaki społeczeństwo jest zorganizowane, a tym samym dostarcza argumentów za „reżimem nierówności”.
„”Wybory są kształtowane przez koncepcję sprawiedliwości społecznej i ekonomicznej każdego społeczeństwa oraz przez względną siłę polityczną i ideologiczną rywalizujących grup i dyskursów… Możliwych jest wiele ścieżek””.
Ci, którzy korzystają z określonej struktury, twierdzą, że nierówności powstają organicznie. Ale historia dowodzi, że społeczeństwa przyjmują systemy nierówności poprzez rywalizację interesów swoich politycznie i ekonomicznie potężnych członków. Na przykład w społeczeństwie feudalnym średniowiecznej Europy regionalna szlachta sprawowała władzę zarówno nad posiadaną przez siebie ziemią, jak i nad chłopami, którzy żyli i pracowali na jej terenie. Dziesięcina płacona kościołowi oraz duże ilości najlepszych nieruchomości, które posiadał, czyniły kler bogatym i potężnym. Aby uzasadnić swoją prawowitość, panowie zapewniali ochronę wojskową oraz prawo i porządek poprzez system lokalnych sądów, podczas gdy kościół oferował edukację i opiekę charytatywną. W ten sposób religia i koncepcje harmonii, oparte na funkcjonalnej komplementarności ról ludzkich, utrzymywały status quo.
„”Prawa własności duchowieństwa i szlachty szły w parze z istotnymi… uprawnieniami niezbędnymi do utrzymania porządku i wykonywania funkcji wojskowych i policyjnych”. „
Dla współczesnych zachodnich obserwatorów, społeczeństwa z innych kultur lub minionych epok mogą wydawać się rażąco niesprawiedliwe. Ważne jest jednak, aby zrozumieć, że ich ideologie leżące u podstaw posiadały wewnętrzną spójność i szczerą wiarę w „sprawiedliwość społeczną”, która umożliwiała funkcjonowanie społeczności. Ale to nasuwa spostrzeżenie, że dzisiejsze dominujące narracje mogą stracić swoją legitymację w oczach przyszłych pokoleń.
„”Jeżeli uda mi się przekazać Panu, czytelniku, odrobinę mojego wykształconego zdumienia nad sukcesami przeszłości i przekonać Pana, że wiedza o historii i ekonomii jest zbyt ważna, aby pozostawić ją historykom i ekonomistom, to osiągnę swój cel””.
Podczas gdy średniowieczna literatura wychwalała męstwo i rycerstwo, na początku XIX wieku liczyła się tylko suma majątku jednostki. Średniowieczny porządek feudalny ustąpił miejsca XIX-wiecznym strukturom „własnościowym” i rodzącym się demokracjom, które ustanowiły prawo głosu na podstawie posiadanego majątku.
Przedsiębiorczość weszła do ideologii podczas pierwszej rewolucji przemysłowej, kiedy to kilka jednostek z kapitałem zbudowało ogromne gałęzie produkcji z nowo wynalezionych maszyn, materiałów pozyskanych z kolonii i niewykwalifikowanej siły roboczej. Klasy majątkowe rozszerzyły się z arystokratycznych spadkobierców dawnej szlachty na tych, którzy zarabiali w przemyśle, handlu lub finansach.
Dominująca ideologia XXI wieku skupia się na własności i merytokracji.
W krajach zachodnich własność była podstawowym filarem społeczeństwa w kolejnych systemach politycznych. Legalne posiadanie własności leży u podstaw hiperkapitalizmu lat 2000 i jest świętym kamieniem węgielnym nowoczesnej ideologii kształtującej postawy ludzi w zakresie sprawiedliwości ekonomicznej, nierówności i spójności społecznej. Uzasadnienie dla własności wiąże pojęcie sprawiedliwości społecznej ze stabilnością polityczną i dobrobytem ogólnym. Zwolennicy twierdzą, że redystrybucja bogactwa w celu zaradzenia naturalnym nierównościom, jakie powoduje własność, mogłaby zdestabilizować cały system i zaszkodzić najsłabszym.
Historia wszystkich dotychczasowych społeczeństw jest historią walki klas” – pisał Karol Marks… Mam ochotę przeformułować to w następujący sposób: Historia wszystkich dotychczasowych społeczeństw jest historią walki ideologii i dążenia do sprawiedliwości.”
Nowym elementem współczesnego credo ekonomicznego jest merytokracja: jej narracja głosi, że wśród dzisiejszych bogaczy znajdują się najzdolniejsze jednostki ze wszystkich środowisk, a ci mniej zamożni są odpowiedzialni za własne niepowodzenia z powodu braku talentu, ciężkiej pracy lub cnoty moralnej. Ta koncepcja różni się od wszystkich poprzednich systemów nierówności, które podkreślały różne role społeczne bogatych i biednych – na przykład średniowieczny chłop pańszczyźniany nie ponosił winy za swoje ubóstwo, lecz rozumiał je jako część naturalnego porządku. Aby podkreślić wartość osobistych osiągnięć i awansu, w latach 80-tych Stany Zjednoczone zaczęły wycofywać progresywność swojego systemu podatku dochodowego, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu nierówności dochodowych.
„”Społeczeństwo, twierdzą mistrzowie [technobiliarderów], ma wobec nich dług moralny, który być może powinno spłacić w formie ulg podatkowych lub wpływów politycznych””.
Ideologia lat 2000 wychwala przedsiębiorców z Doliny Krzemowej jako samotnych bohaterów, którzy budują ogromne firmy internetowe i zasługują na swoje ogromne bogactwo. Propaguje ona ideę, że żadna ilość bogactwa nie jest wystarczająca, aby wynagrodzić ich za „wkład w światowy dobrobyt”.
Elity polityczne są zwycięzcami w grze o merytokrację i globalizację.
W wielu krajach partie lewicowe w dużej mierze kupiły hiperkapitalistyczno-merytokratyczny system przekonań. Teraz reprezentują tych, którzy zdobywają wykształcenie, otrzymują dobrze płatną pracę i mają społecznie liberalne poglądy, zamiast tradycyjnie robotniczego elektoratu.
„”Jeżeli ktoś chce wyjaśnić powstanie 'populizmu’ (termin ogólny często używany przez elity do dyskredytowania ruchów politycznych, które uważają za niewystarczająco kontrolowane), to być może nie jest to zły pomysł, aby zacząć od przyjrzenia się powstaniu 'elitarnych’ partii politycznych””.
Na przykład amerykańska Partia Demokratyczna zrobiła niewiele, aby utrzymać wartość płacy minimalnej lub zająć się problemem nierówności edukacyjnych. Kiedy prezydent Francji Emmanuel Macron podniósł podatki od paliwa do samochodów – rzekomo w celu realizacji celów ekologicznych, ale w rzeczywistości w celu obniżenia podatków od osób o wysokich dochodach – niezadowoleni obywatele Francji wyszli na ulice, motywowani postrzeganiem „burżuazyjnego bloku” lewicowych i prawicowych elit, które ignorują mniej zamożnych.
Obawy, że korporacje i ultranowoczesne osoby opuszczą kraje, tłumaczą międzynarodową konkurencję, która pogłębia nierówności.
Ideologia hiperkapitalizmu pociąga za sobą promocję globalizacji, która racjonalizuje praktykę konkurowania krajów o inwestycje kapitałowe i lokalizację dobrze prosperujących firm, wraz z założeniem, że kraje muszą uważać, aby nie odstraszyć mobilnych bogaczy wysokimi podatkami. Taka narracja prowadzi do „dumpingu podatkowego”, w którym państwa konkurują o biznes poprzez zaniżanie podatków. W wyniku stosowania przez Unię Europejską takiej polityki od lat 80-tych XX wieku, nierówności w UE wzrosły, a wzrost gospodarczy zwolnił.
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat rozpowszechniło się poczucie, że „Europa” (słowo to zaczęło odnosić się do biurokracji w Brukseli…) karze niższe i średnie klasy na korzyść bogatych i wielkich korporacji.”
Dalsze argumenty w obronie bogatych, takie jak określanie ich jako „twórców miejsc pracy”, służą interesom elit, ale nie wytrzymują ekonomicznej analizy z perspektywy globalnej. Historia pokazuje, że bogaci trzymają swoje bogactwa w aktywach finansowych i że kiedy rządy i społeczeństwo naprawdę chcą ściągać podatki, mogą to robić. Obawy o exodus bogatych jednostek i korporacji są przesadzone, ponieważ obie grupy sprzyjają zdrowym, dobrze prosperującym społeczeństwom.
„”W czasach, gdy rosnące nierówności i gwałtowne zmiany klimatyczne zagrażają całej planecie, twierdzenie, że aktywa finansowe nie mogą być opodatkowane, ponieważ ich właścicieli nie można zmusić do przestrzegania prawa, jest zarówno nieuzasadnione, jak i stanowi przejaw historycznej ignorancji.””
Jeżeli pewne założenia przyjęte przez ekonomistów głównego nurtu są błędne, to – jak w każdej nauce – racjonalną rzeczą jest powrót do surowych danych i próba wyciągnięcia lepszych założeń. W przypadku ekonomii te surowe dane są utkane w tkance historii wszystkich krajów i stanowią ogromną ilość wiedzy historycznej, którą wszyscy mogą obserwować i interpretować, w tym bardziej otwarci specjaliści z innych nauk społecznych. Reakcje na kryzysy muszą być oparte na solidnym zbiorze pojęć. Dlatego społeczeństwa muszą eksperymentować z postępową sprawiedliwością społeczną jako alternatywą dla reżimów nierówności.
Ideologie ewoluują i zmieniają się w odpowiedzi na wydarzenia i kryzysy.
Zachodnia ideologia kapitalistyczna zmieniała się i zmieniała, pod wpływem wydarzeń krajowych i globalnych, zagrożeń dla suwerenności i opinii publicznej. W XX wieku Wielki Kryzys i dwie wojny światowe zniszczyły reżimy własnościowe, zwiększając jednocześnie postrzegane możliwości i odpowiedzialność rządów. Później, w latach powojennych, konkurujące ze sobą dogmaty socjalizmu i komunizmu wywierały na Zachodzie presję na przekształcenie swojej ideologii, aby przyciągnąć pracowników o niskich dochodach.
„”Równowaga sił w każdym momencie zależy od interakcji krótkoterminowej logiki wydarzeń z długoterminową ewolucją intelektualną, z której wynika szeroki zakres idei, z których można korzystać w momentach kryzysowych.””
Po latach 80-tych upadek Związku Radzieckiego doprowadził do odrzucenia komunizmu i zwiększenia poparcia dla myśli „neopriotariańskiej”, która zakłada, że „duże transgraniczne udziały finansowe mogą być teoretycznie korzystne dla wszystkich”. Wielka recesja z 2008 r. spowodowała jednak ponowne zainteresowanie kwestionowaniem gospodarek kapitalistycznych.
Rosnące nierówności na całym świecie wymagają nowej ideologii.
Począwszy od lat 80-tych XX wieku, wraz z rozprzestrzenianiem się hiperkapitalizmu na całym świecie, pojawił się trend rosnących nierówności. Jego narracja – że nierówności w kapitalizmie służą ogólnemu dobrobytowi – zawodzi w świetle jego skrajnych rezultatów. Historia znów się przechyla. Alternatywną ideologią, której rdzeń stanowi egalitaryzm, jest „socjalizm uczestniczący”, nowa konstrukcja organizacji społeczeństwa w XXI wieku. W jego ramach można by zaadaptować niektóre historyczne poglądy i współczesne praktyki w strukturach prawnych, aby osiągnąć „społeczną własność kapitału”, a także realizować politykę fiskalną, która „uczyniłaby własność kapitału tymczasową”.
„”Sprawiedliwe społeczeństwo to takie, które umożliwia wszystkim swoim członkom dostęp do możliwie najszerszego zakresu dóbr podstawowych””.
Kilka krajów oferuje osiągalne modele własności społecznej. Na przykład w Niemczech i Szwecji robotnicy zasiadają w zarządach przedsiębiorstw. Ci pracownicy, którzy mogą, ale nie muszą posiadać akcje firmy, uczestniczą w zarządzaniu przedsiębiorstwami. Dzielą się władzą i uczestniczą w podejmowaniu decyzji dotyczących strategii. Ten udany, powszechnie akceptowany układ funkcjonuje od dziesięcioleci. Dalsza poprawa równości jest możliwa dzięki ułatwieniu pracownikom nabywania udziałów we własności. To włączenie wpływa na podział głosów pomiędzy osoby mające długo- i krótkoterminowe interesy w firmie.
„”W interesie ogółu nie byłoby całkowite wyeliminowanie związku między zainwestowanym kapitałem a siłą ekonomiczną w firmie””.
Dzisiaj niewielka mniejszość czerpie korzyści z zachowania dużej koncentracji kapitału. Bardziej egalitarny stan rzeczy zapewniłby, że więcej osób miałoby możliwość posiadania majątku. Cała wspólnota gospodarcza stwarza warunki, w których kapitalistyczne przedsiębiorstwa i inwestycje mogą przynosić zyski, więc niesprawiedliwe jest, aby garstka szczęśliwców zatrzymywała wszystkie korzyści.
Progresywna polityka fiskalna i nowa koncepcja globalizacji mogłyby rozpocząć naprawę nierówności gospodarczych.
Jednym ze sposobów na zniwelowanie nierównowagi jest przyznanie każdemu dorosłemu człowiekowi w wieku 25 lat dotacji kapitałowej z wpływów z podatku majątkowego. Nałożenie rocznego podatku majątkowego jest konieczne, ponieważ wielu najbogatszych wykazuje stosunkowo niewielkie dochody podlegające opodatkowaniu, często stosując manipulacyjne techniki finansowe. Dowody wskazują, że od lat 80. ubiegłego wieku największe zasoby bogactwa rosną w tempie od 6% do 8% rocznie. Podatek od bogactwa mógłby ograniczyć ten wzrost. Najbogatsi są największymi emitentami dwutlenku węgla, więc podatek od bogactwa pośrednio pomaga w przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, a ponadto mógłby uzupełniać politykę podatku od konsumpcji dwutlenku węgla, która zachęcałaby do zmiany zachowań, bez obciążania kosztami tych, którzy nie mogą sobie na nie pozwolić.
„”Akumulacja bogactwa jest zawsze owocem procesu społecznego, który zależy między innymi od infrastruktury publicznej (takiej jak systemy prawne, podatkowe i edukacyjne), społecznego podziału pracy i wiedzy zgromadzonej przez ludzkość na przestrzeni wieków.””
Bardziej progresywny podatek dochodowy mógłby finansować edukację i programy zabezpieczające. Podatki spadkowe – takie jak te, które obowiązywały w XX wieku w większości rozwiniętych krajów – są niezbędne w walce z nierównościami, ponieważ ograniczają czas posiadania kapitału. Dzięki podatkom od spadków całe pokolenia, a nie pojedynczy spadkobiercy, mogą korzystać z wcześniejszych przyrostów bogactwa.
„”Ostatecznie ta książka ma tylko jeden cel: umożliwić obywatelom odzyskanie wiedzy ekonomicznej i historycznej. To, czy czytelnik zgadza się z moimi konkretnymi wnioskami, czy nie, w zasadzie nie ma znaczenia, ponieważ moim celem jest rozpoczęcie debaty, a nie jej zakończenie.”
W skali międzynarodowej nowa forma globalizacji mogłaby zmniejszyć nierówności. „Federalizm społeczny” polega na tym, że kraje współpracują ze sobą, być może w ramach ponadnarodowych zgromadzeń, aby zapewnić wspólny front bogatym i wielkim korporacjom, a nie pozwolić tym interesom na ustalanie reguł. W 2017 roku prezydent Macron, w trosce o konkurencyjność, zrezygnował z francuskiego podatku majątkowego. W 2005 r. Szwecja zlikwidowała podatek od spadków, obawiając się ucieczki kapitału. Oba narody mogły zrobić więcej, aby wywrzeć nacisk na inne kraje, aby wyrównać poziom, zamiast poddawać się fatalistycznym wyobrażeniom o utracie konkurencyjności i przyjazności dla inwestycji. Zmiana jest możliwa – jak wtedy, gdy Stany Zjednoczone skłoniły Szwajcarów do poprawy przepisów dotyczących tajemnicy bankowej – ale narody muszą zrobić więcej.
O autorze
Thomas Piketty, profesor w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Paryżu, jest autorem bestsellera „Kapitał w dwudziestym pierwszym wieku”.
