Pracodawcy obawiają się „wielkiej rezygnacji” w 2021 roku po COVID. Ale nikt chyba nie mówi o tym, co by się stało, gdyby zniknęła najbardziej niezbędna, najmniej wynagradzana siła robocza na naszej planecie. W tym odcinku podcastu Climate 21 gospodarz Tom Raftery i ekonomista MFW Ralph Chami dyskutują o ochronie przyrody dla finansistów, przedstawiając intrygujące argumenty za przypisaniem wartości pieniężnej usługom ekologicznym i środowiskowym świadczonym przez wieloryby, fitoplankton, trawę morską, lasy namorzynowe i inne żywe organizmy. To otwierające oczy podejście do kwestii zmian klimatu może zmienić sposób, w jaki postrzegają Państwo świat przyrody.

Streszczenie zostało przetłumaczone maszynowo (przepraszamy za niedoskonałości tłumaczenia) jako materiał na nasze szkolenia i wyjazdy integracyjne.

Take-Aways
Jeden wieloryb błękitny świadczy na rzecz świata usługi o wartości co najmniej 2 milionów dolarów w ciągu swojego życia.
Zamiana kapitału naturalnego na kapitał finansowy mogłaby pomóc w ochronie zasobów Ziemi.
Mechanizmy rynkowe mogą pomóc w działaniach ochronnych.
Podsumowanie
Jeden wieloryb błękitny dostarcza światu usług o wartości co najmniej 2 milionów dolarów w ciągu swojego życia.
Kiedy wieloryb umiera, w jego tkankach znajduje się około 33 ton wychwyconego węgla. Ponieważ po śmierci ciało wieloryba opada na dno oceanu, węgiel ten nie będzie już oddziaływał na atmosferę. W ciągu całego życia wieloryba, w cyklu „pompy wielorybiej”, wychwytuje on jeszcze więcej węgla: Wieloryby żywią się krylem, a kryl żywi się fitoplanktonem, który z kolei jest nawożony przez pióropusze odchodów wielorybów. Fitoplankton wychwytuje do 30% emitowanego dwutlenku węgla i oddaje go do atmosfery w postaci tlenu. O ile łatwo jest przedstawić argumenty za wielorybami w kontekście wychwytywania dwutlenku węgla, to jak wyrazić tę wartość dla ludzi, którzy rozumieją świat przede wszystkim w kategoriach dolarów i centów?

„Życie… jest wartościowe samo w sobie. Jest cenne w stosunku do nas, jako społeczeństwa. I jest dla nas cenne, jeśli chodzi o pomoc w walce ze zmianami klimatu”.
Przedstawiając argumenty finansowe dotyczące wielorybów, należy wziąć pod uwagę, że czas życia wieloryba ma wartość określoną poprzez zdyskontowanie wymiernych korzyści, jakie wieloryb generuje, takich jak sprzedaż biletów turystycznych i wkład w wydajność połowów, ale także ceny rynkowe za wychwytywanie i sekwestrację dwutlenku węgla. Te czynniki przemawiają za tym, że minimalna wartość życiowa jednego wieloryba wynosi 2 miliony dolarów.

Zamiana kapitału naturalnego na kapitał finansowy może pomóc w ochronie zasobów Ziemi.
To, że analitycy potrafią obliczyć wartość usług wieloryba, nie czyni go aktywem bilansowym. Rząd musi skodyfikować wartość wieloryba jako aktywa, aby uznać jego produkcję za źródło dochodu podlegającego opodatkowaniu.

„Rynki finansowe spojrzą na tę… nową klasę aktywów… i zbudują wokół niej wszelkiego rodzaju usługi”.
Wyobraźmy sobie, że statek morski płynie po wodzie i uderza w wieloryba – obecnie właściciel statku nie poniósłby żadnych konsekwencji. Ale jeżeli wieloryb zostałby wyceniony na papierze na 3 do 4 milionów dolarów, a rząd ustaliłby tę wartość i chroniłby ssaki morskie na mocy prawa, firma żeglugowa zostałaby ukarana finansowo za uderzenie w wieloryba. Za pieniędzmi poszłyby firmy trzecie, opracowując technologie morskie, które mogłyby monitorować i chronić wieloryby, a także polisy ubezpieczeniowe, które zabezpieczałyby statki przed takimi wypadkami.

Mechanizmy rynkowe mogłyby wspomóc działania ochronne.
Podobnie jak wieloryby, również inne gatunki flory i fauny tworzą wartość w postaci swoich usług dla planety. Na przykład 45 000 słoni w Gabonie zwiększa sekwestrację węgla w lasach. Ich wartość szacuje się na około 30 miliardów dolarów przy cenie rynkowej węgla z 2021 roku. Tymczasem firmy takie jak Microsoft zobowiązały się do zmniejszenia swojego śladu węglowego. Mogą realizować te cele za pomocą zaawansowanych technologicznie rozwiązań, ale mogą również spróbować zastosować podejście „Earth-tech”. Na przykład, Microsoft mógłby zrównoważyć 100 ton emisji dwutlenku węgla poprzez sponsorowanie czterech słoni.

„Pieniądze, które Microsoft zainwestuje w słonie (…), zostaną przeznaczone na ich wieczną opiekę”.
Takie działania „wprowadziłyby przyrodę na rynki”, tworząc scenariusze podaży i popytu na usługi przyrody. Earth tech jest tańszy niż high tech, a ponadto służy ochronie świata przyrody, który znika w alarmującym i niemożliwym do zniesienia tempie.

O podcaście
Ralph Chami jest ekonomistą finansowym i asystentem dyrektora w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Tom Raftery jest gospodarzem podcastu Climate 21 i globalnym wiceprezesem firmy SAP, zajmującej się oprogramowaniem dla przedsiębiorstw.