Nierówne warunki gry wyjaśniają, dlaczego czarni Amerykanie mają znacznie mniejszy majątek, wyższe bezrobocie i niższe wskaźniki posiadania domów niż biali Amerykanie. W czasie, gdy Stany Zjednoczone ponownie analizują swoje nierówności rasowe, profesor Mehrsa Baradaran w swojej porywającej książce bada burzliwą historię Ameryki. Mehrsa Baradaran bada politykę rządu amerykańskiego, która dyskryminowała czarnych Amerykanów, oraz reformy, które obiecywały wiele, ale niewiele dały. Baradaran w swojej wnikliwej analizie podkreśla, że nierówność ekonomiczna leży u podstaw systemowego rasizmu.

Artykuł  przetłumaczony z wersji oryginalnej algorytmicznie (przepraszamy za niedoskonałości) jako materiał na nasze szkolenia team building.

Wnioski
Czarni Amerykanie znajdują się na złym końcu przepaści majątkowej.
Banki, które obsługują czarnych klientów, mają przed sobą prawie niemożliwe zadanie.
Ameryka została założona w oparciu o wiarę w równość, ale była również domem dla milionów niewolników.
Pierwsza próba czarnej bankowości miała miejsce w postaci Freedmen’s Savings Bank and Trust.
Wiele innych czarnych instytucji finansowych upadło.
Durham w Północnej Karolinie jest rzadkim przykładem dobrze prosperującej czarnej społeczności.
W latach 1910-1970 wielu czarnych ludzi uciekło z Południa do Nowego Jorku, Detroit, Chicago i innych północnych miast.
Programy transformacyjne Nowego Ładu wykluczyły Afroamerykanów.
Reformy Wielkiego Społeczeństwa nie przyczyniły się do poprawy losu czarnych Amerykanów.
Podsumowanie
Czarni Amerykanie znajdują się na złym końcu przepaści bogactwa.
Pomimo dziesięcioleci reform, wielu czarnych Amerykanów jest spłukanych. Ponad jedna trzecia czarnoskórych rodzin nie posiada żadnego majątku, a przeciętnie dysponują one zaledwie ułamkiem majątku swoich białych kolegów. Kryzys finansowy z 2008 roku szczególnie mocno uderzył w Czarnych Amerykanów. Brakuje im poduszki pieniężnej i bogactwa międzypokoleniowego, które pozwoliłyby im przetrwać trudne czasy.

„Luka majątkowa to miejsce, gdzie historyczna niesprawiedliwość rodzi obecne cierpienie”. „
Tymczasem banki należące do czarnoskórych, od dawna uważane za panaceum na nierówności majątkowe, odniosły niewielki sukces w głęboko segregowanej gospodarce. Zwolennicy czarnych banków są liczni: Frederick Douglass, Booker T. Washington, W.E.B. Du Bois, Marcus Garvey, Martin Luther King i Malcolm X należeli do działaczy, którzy wychwalali czarne instytucje finansowe. Nawet tacy przywódcy, jak Richard Nixon, Ronald Reagan, Alan Greenspan i Bill Clinton, wychwalali czarne banki jako klucz do uwolnienia potencjału gospodarczego czarnych dzielnic. Ale ta wizja pozostaje w sferze marzeń: Garstka czarnych banków, które powstały w ciągu ostatnich dziesięcioleci, nie była w stanie pokonać historii podporządkowania i segregacji.

Banki, które obsługują czarnych klientów, mają przed sobą prawie niemożliwe zadanie.
Zwolennicy czarnych banków składali kuszącą obietnicę: instytucje te mogłyby zająć się mieszkańcami i przedsiębiorstwami o niedostatecznym zasięgu. Banki miałyby gotową klientelę, a długo ignorowani czarnoskórzy deponenci i kredytobiorcy przyciągnęliby do tych nowych instytucji. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana. Ze swoim skromnym majątkiem i zmiennymi perspektywami pracy, czarni deponenci okazali się z natury niestabilni. A ponieważ czarni konsumenci posiadają stosunkowo mało majątku mieszkaniowego, biznes hipoteczny, który utrzymywał inne banki, nie był dostępny dla czarnych banków.

„Próbując zabezpieczyć się przed ryzykiem związanym z udzielaniem kredytów w getcie, czarni bankierzy nieumyślnie wykorzystywali dochody swoich klientów do podcinania gospodarki getta poprzez inwestowanie w społeczność zewnętrzną”. „
Dla ich wielu zwolenników przez dziesięciolecia, czarne banki miały pomóc w utrzymaniu czarnego bogactwa w czarnych dzielnicach. W rzeczywistości czarne banki były po prostu kolejnym kanałem, który wyprowadzał pieniądze z czarnych społeczności do głównego nurtu gospodarki. Niezależnie od tego, czy dany bank znajdował się w Harlemie, czy na South Side w Chicago, ekonomia okazała się taka sama: czarni klienci zazwyczaj składali małe depozyty, co powodowało, że czarne banki ponosiły wyższe koszty niż ich konkurenci. Co więcej, niepewne realia ekonomiczne czarnych dzielnic oznaczały, że kredyty dla czarnych konsumentów i przedsiębiorców były bardziej ryzykowne. Zmuszało to czarne banki do utrzymywania wyższych rezerw na straty kredytowe niż inne banki. W obliczu tej rzeczywistości czarne instytucje finansowe nieproporcjonalnie dużo inwestowały w nisko dochodowe papiery wartościowe. Składając swoje depozyty w rządzie federalnym, czarne banki przekierowywały pieniądze swoich społeczności do Waszyngtonu.

Ameryka powstała w oparciu o wiarę w równość, ale była również domem dla milionów niewolników.
Schwytani Afrykanie nie byli wyborcami ani ludźmi, lecz własnością – zniewoleni byli wykorzystywani jako zabezpieczenie pożyczek i w pewnym momencie ich łączna wartość finansowa wynosiła ponad 1 miliard dolarów. Na Północy czarni przedsiębiorcy mogli prowadzić działalność gospodarczą, ale nie mogli pozywać białych klientów ani konkurentów. Czarni nie mieli też dostępu do systemu bankowego, więc po kredyt zwracali się do innych Afroamerykanów.

„Mimo wszystkich korzyści gospodarczych, jakie przyniosło niewolnictwo, sami niewolnicy nigdy nie mogli czerpać zysków”.
Koniec wojny secesyjnej miał być nowym początkiem dla nowo wyzwolonych niewolników. Ustawa Freedmen’s Bureau Act z 1865 roku obiecała zapewnić im po 40 akrów na korzystnych warunkach. Tak się nie stało. Andrew Johnson zastąpił Abrahama Lincolna na stanowisku prezydenta i wycofał się z obietnic Lincolna. A byli Konfederaci brutalnie zadbali o to, aby Odbudowa nastąpiła bez reparacji. Era Rekonstrukcji zakończyła się dla czarnych Amerykanów niemal taką samą marginalizacją, jak w czasach niewolnictwa: bez majątku, bez prawa głosu, bez możliwości zdobycia większości umiejętności i udziału w wielu zawodach. System zmuszał Czarnych do uprawy bawełny w systemie sharecropping. Ponieważ nie mogli posiadać ziemi, nie mogli nawet utrzymać się z rolnictwa na własne potrzeby.

Pierwszą próbą bankowości dla Czarnych był Freedmen’s Savings Bank and Trust.
Instytucja ta, utworzona przez Lincolna w 1865 roku, miała na celu wprowadzenie Czarnych do głównego nurtu finansowego. Nowy bank był reklamowany jako ramię rządu federalnego, a deponenci tłumnie go odwiedzali. W ciągu zaledwie dekady 75 000 klientów zdeponowało 75 milionów dolarów – równowartość 1,5 miliarda dolarów w dzisiejszych dolarach. Klienci wierzyli, że są oszczędni, co pozwoli im wyjść z biedy i stać się właścicielami ziemskimi. Ale Freedmen’s Savings Bank był kontrolowany nie przez rząd federalny, lecz przez białych bankierów, którzy widzieli w nim źródło kapitału dla przedsięwzięć spekulacyjnych.

„Czarni stracili zaufanie nie tylko do rządu Stanów Zjednoczonych, ale także do banków w ogóle”. „
Jednym z nich był Henry Cooke, inwestor wydający krocie, który wykorzystał depozyty banku do spekulacji obligacjami kolejowymi. Początkowe zakłady Cooke’a na kolej okazały się owocne, więc Bank Wolnych Mężów dodał oddziały i rozpoczął kampanię reklamową, aby przyciągnąć więcej pieniędzy. Jednak podczas krachu gospodarczego w 1873 roku inwestycje kolejowe załamały się, a Kasa Oszczędności Wolnych Mężów ucierpiała. Bank został zamknięty w 1874 roku, a ponad 61 000 klientów straciło prawie 3 miliony dolarów. Ale straty wykraczały poza pieniądze. Wielu Afroamerykanów zaczęło nie ufać rządowi federalnemu, a wielu wierzyło, że zostali celowo oszukani.

Wiele innych czarnych instytucji finansowych upadło.
Wzrost liczby firm należących do Czarnych po wojnie secesyjnej zdawał się torować drogę dla dobrze prosperujących banków. W 1867 roku zaledwie 4.000 Afroamerykanów prowadziło przedsiębiorstwa, ale w 1930 roku w Stanach Zjednoczonych istniało już około 70.000 firm należących do Czarnych. Były to jednak przede wszystkim małe i niewyszukane przedsiębiorstwa. Podczas gdy banki głównego nurtu robiły interesy z kolejami i fabrykami, banki czarnoskórych ograniczały się do klienteli fryzjerów, kowali, gosposi i właścicieli restauracji. Co więcej, wysokie wskaźniki kapitałowe przez długi czas krępowały czarne banki, co ograniczało ich zdolność kredytową i rentowność.

„Depozyty czarnych banków różniły się od depozytów białych banków – były mniejsze i częściej wycofywane, co czyniło je bardziej ryzykownymi”. „
W Richmond, w stanie Wirginia, Bank Prawdziwych Reformatorów był jednym z pierwszych czarnych banków końca XIX wieku. Powstał po tym, jak biali zlinczowali dobrze prosperującego czarnoskórego sklepikarza; zabójcy ofiary dowiedzieli się o jego bogactwie od białego bankiera. Przez pewien czas Bank Prawdziwych Reformatorów odnosił sukcesy i był wypłacalny, ale w 1910 roku upadł. W Savannah w Georgii upadł Wage Earners Savings Bank, w dużej mierze dlatego, że kredyty udzielane były na podstawie osobistych relacji, a nie na podstawie rygorystycznych warunków. W Birmingham, w stanie Alabama, czarny bank przetrwał 25 lat, ale w 1915 r. upadł. Wysoki wskaźnik upadłości czarnych banków utrzymywał się do XXI wieku.

Durham w Północnej Karolinie jest rzadkim przykładem dobrze prosperującej czarnej społeczności.
Czarna dzielnica biznesowa Durham została zaprojektowana jako samowystarczalna, a w 1907 roku powstał Mechanics and Farmers Bank, który miał zaspokajać potrzeby finansowe społeczności. Bank przetrwał przez dziesięciolecia, wytrwale walcząc z napadami i Wielkim Kryzysem. Ważnym czynnikiem był ogólny dobrobyt gospodarki Durham. Boom tytoniowy i tekstylny oznaczał, że biali mieszkańcy mieli się dobrze, więc nie było powodów do niechęci i rasowych animozji.

„Dobrobyt społeczności i kondycja ekonomiczna jej banków są zazwyczaj skorelowane, a czarny sektor finansowy Durham odzwierciedlał ogólną kondycję biznesu”. „
W Tulsie, w stanie Oklahoma, historia wyglądała inaczej. Tamtejsza społeczność afroamerykańska odniosła taki sukces, że nazywano ją „Black Wall Street”. W maju 1921 roku w wyniku zamieszek rasowych biały tłum spalił tysiące domów i zabił setki czarnych. Rozlew krwi wywołała zazdrość o sukcesy czarnych biznesmenów, w tym niektórych, którzy z powodzeniem spekulowali na ropie naftowej. Czarni kapitaliści z Tulsy, którzy odnieśli sukces, chwalili się swoim bogactwem w ozdobnych rezydencjach. W Durham dobrze prosperujące czarne osoby starały się ukryć swoje bogactwo. Na przykład, gdy należąca do Czarnych firma ubezpieczeniowa wybudowała w Durham budynek, zadbała o to, aby wieża nie była tak wysoka, jak budynki należące do białych.

W latach 1910-1970 wielu czarnych ludzi uciekło z Południa do Nowego Jorku, Detroit, Chicago i innych północnych miast.
Wielka migracja była atrakcyjna dla czarnych Amerykanów szukających bogactwa i wolności. Obietnica okazała się ostatecznie pusta, ale przesunięcia ludności stworzyły możliwości dla czarnych banków. W Chicago na przykład szybko rozwinął się Bank Stanowy Binga. Jesse Binga był oportunistycznym biznesmenem, który skorzystał na ucieczce białych. Kupował domy od białych rodzin, a następnie odsprzedawał je czarnym nabywcom. W latach dwudziestych depozyty Binga State Bank przekroczyły milion dolarów. Ale krach giełdowy w 1929 roku szybko doprowadził jego bank do skraju. Biali kredytodawcy odmówili udzielenia kredytu i w 1930 roku Binga State Bank został zamknięty. Jego klienci stracili swoje depozyty.

„W systemie bankowym pieniądze płyną w kierunku kolejnych pieniędzy. „
Czarni Amerykanie, którzy przenieśli się na północ, spotkali się z inną formą dyskryminacji. Segregacja była ściśle egzekwowana, a przybycie czarnych imigrantów do danej dzielnicy niezmiennie skłaniało białych właścicieli domów do sprzedaży. To powodowało obniżenie wartości domów, co oznaczało, że nieruchomości w czarnych dzielnicach nie zyskiwały na wartości. Przez ostatnie stulecie czarne banki zderzały się z niezmienną rzeczywistością: Instytucje te nie są twórcami bogactwa, lecz jedynie platformami, dzięki którym pieniądze czarnych deponentów trafiają do całej gospodarki. Ucieczka białych podkreśliła wyzwania stojące przed czarnymi bankami. Podczas Wielkiej Migracji sprzedaż domów czarnym nabywcom prawie zawsze wiązała się z białymi sprzedawcami. To uniemożliwiało czarnym bankom korzystanie z samowystarczalnego systemu bankowego: Wpływy ze sprzedaży trafiały do białego banku, podczas gdy czarny bank utrzymywał hipotekę na nieruchomości, która nie zyskiwała na wartości.

Programy transformacyjne Nowego Ładu wykluczyły Afroamerykanów.
Reformy gospodarcze uchwalone w czasie Wielkiego Kryzysu utorowały biednym białym ludziom drogę do klasy średniej, ale niewiele oferowały Afroamerykanom. Potężny blok południowy w Kongresie zadbał o to, aby ustawy o płacach minimalnych i ubezpieczeniach społecznych nie dotyczyły pracowników domowych i robotników rolnych, czyli zawodów najczęściej wykonywanych przez czarnych Amerykanów na Południu. W międzyczasie twory Nowego Ładu, takie jak Federal National Mortgage Association i Federal Housing Administration, rozszerzyły możliwości posiadania domów przez białych, wykluczając jednocześnie czarnych. Inną zniewagą było to, że z dotacji Public Works Administration finansowano drogi i mosty, które przecinały północne społeczności czarnoskórych, co było dziedzictwem, które szkodziło tym obszarom przez dziesięciolecia.

„Dobrobyt napędzany przez obfity przepływ kredytów hipotecznych zatrzymał się na czerwonych liniach wokół czarnych gett”. „
Gdy po II wojnie światowej Wielka Migracja nabrała tempa, czarni przybysze do północnych miast coraz bardziej tłoczyli się w zatłoczonych gettach. Dzielnice te charakteryzowały się złymi warunkami mieszkaniowymi i kiepskimi szkołami, a zaraza i przestępczość stały się epidemią. W ramach kolejnej nierówności spowodowanej przez Nowy Ład, Federalna Korporacja Ubezpieczeń Depozytów (FDIC) narzuciła wymogi kapitałowe, które w zasadzie uniemożliwiły czarnym instytucjom ubieganie się o karty bankowe.

Reformy Wielkiego Społeczeństwa nie przyczyniły się do poprawy losu czarnych Amerykanów.
W 1964 r. prezydent Lyndon Johnson podpisał Civil Rights Act, który zakazał dyskryminacji w zatrudnieniu. Rok później ustawa o prawach wyborczych (Voting Rights Act) miała położyć kres uprzedzeniom w lokalach wyborczych. Mimo że reformy te były ważne, nie przyczyniły się do stworzenia możliwości pracy lub bogactwa dla Afroamerykanów. Czarni nadal żyli w ubóstwie i nie mieli dostępu do kredytów. Oznaczało to, że czarni konsumenci byli zmuszeni płacić więcej za artykuły spożywcze i inne towary, a także zaciągać pożyczki na niekorzystnych warunkach. W czasie zamieszek pod koniec lat 60. szabrownicy często palili oprawione w skórę księgi, w których kupcy zapisywali długi. Fair Housing Act z 1968 roku to kolejna inicjatywa federalna, która obiecała wiele, a nie przyniosła nic.

„Segregacja, ucieczka białych i spadek wartości domów nadal utrudniały czarnym rodzinom powiększanie majątku”.
Kiedy Richard Nixon doszedł do Białego Domu, obliczył, że próba przeprowadzenia prawdziwych reform nie pomoże mu politycznie. Dlatego zaproponował inną drogę – „czarny kapitalizm”. Autor przemówienia dla Nixona opisał to podejście jako alternatywę dla „murzyńskiego nawyku uzależnienia”, co było wygodnym pominięciem dziesięcioleci programów rządowych, które pomagały białym Amerykanom prosperować, a jednocześnie uciskały Afroamerykanów. Propozycje Nixona dotyczące czarnego kapitalizmu niewiele osiągnęły, ale były popularne w prasie. Podobały się również czarnym bojownikom, którzy przyjęli koncepcję czarnej samowystarczalności Nixona.

„Zakończenie segregacji to nie to samo, co integracja”. „
Sagi Freedom National Bank of Harlem, który upadł w 1990 roku, i ShoreBank, który upadł w 2010 roku, pokazują, że niewiele się zmieniło, jeśli chodzi o czarną bankowość. Zamknięcie Freedom National było rzadkim przykładem, że FDIC nie wypłacił deponentom, którzy mieli ponad 100 000 dolarów na wielu kontach. Dopiero po interwencji Kongresu FDIC wypłacił klientom banku pieniądze – mimo że takie działanie było powszechną praktyką w bankach głównego nurtu.

ShoreBank był chicagowską instytucją obsługującą czarną klientelę i przyciągał uwagę takich luminarzy jak Bill Clinton, Barack Obama i Muhammad Yunus, który za swoje inicjatywy mikrokredytowe otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Ale kryzys finansowy 2008 roku przytłoczył ShoreBank. Kiedy ShoreBank złożył wniosek o dofinansowanie w ramach programu Troubled Asset Relief Program (TARP), spotkał się z odmową – mimo że pieniądze z TARP otrzymali tacy giganci z Wall Street jak Citigroup, Bank of America, JPMorgan Chase i Wells Fargo.

O autorze
Mehrsa Baradaran jest profesorem prawa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine. Jest również autorką książki „How the Other Half Banks.