Konsumenci i przedsiębiorstwa doświadczają poziomów inflacji niewidzianych od dziesięcioleci. Winowajcami tych skoków cen są nie tyle tradycyjne nierównowagi po stronie popytu, co zaburzone globalne łańcuchy dostaw, zmiany w zakresie energii ekologicznej i zmiany demograficzne, a specjaliści z BlackRock, Elga Bartsch, Jean Boivin i Alex Brazier, twierdzą, że presja inflacyjna spowodowana podażą utrzyma się. Inwestorzy i kadra kierownicza zainteresowana zagrożeniem inflacyjnym znajdą w tym aktualnym raporcie kilka cennych spostrzeżeń.

Artykuł  przetłumaczony z wersji oryginalnej algorytmicznie (przepraszamy za niedoskonałości) jako materiał na nasze szkolenia team building.

Wnioski
Dzisiejsza inflacja jest w dużo większym stopniu związana z czynnikami podażowymi niż popytowymi.
Inflacja spowodowana podażą będzie się utrzymywać w miarę jak kraje będą realizować swoje cele w zakresie czystej energii.
Bankierzy centralni stoją przed trudnym zadaniem łagodzenia inflacji, nie hamując jednocześnie wzrostu gospodarczego.
Podsumowanie
Dzisiejsza inflacja jest w znacznie większym stopniu związana z czynnikami podażowymi niż popytowymi.
Niedopasowanie podaży i popytu powoduje wzrost kosztów i cen w niektórych segmentach rynku. Ograniczenie podaży powoduje, że inflacja w Stanach Zjednoczonych osiąga poziom niewidziany od 1982 roku. A podczas gdy temperatura cen rośnie, gospodarka amerykańska działa poniżej swojego potencjalnego PKB.

„Ograniczenia dostaw w skali całej gospodarki to takie, które dotyczą szerokich obszarów gospodarki, zakłócając działalność, niszcząc kapitał i zmniejszając produktywność”.
W centrum zakłóceń dostaw znajdują się wyłączenia COVID-19 w latach 2020 i 2021. Po ponownym otwarciu i normalizacji gospodarki, łańcuchy dostaw i produkcja nie mogły się odpowiednio rozwinąć. Konsumenci zdecydowali się kupować więcej produktów niż usług; inflacja w zakresie „dóbr podstawowych” znacznie przewyższa inflację w zakresie „usług podstawowych”. Ta presja inflacyjna będzie trwała do czasu, aż poprawi się strona podażowa gospodarki, a przedsiębiorstwa będą łagodzić ograniczenia poprzez wzrost produkcji i odblokowanie łańcuchów dostaw.

Inflacja spowodowana podażą będzie się utrzymywać w miarę jak kraje będą realizować swoje cele w zakresie czystej energii.
Lekcje z zamknięcia i ponownego otwarcia pandemii zapowiadają, jak może zachowywać się inflacja, gdy świat będzie zmierzał do dekarbonizacji. Podczas tego przejścia koszt energii prawdopodobnie wzrośnie, ponieważ zielona energia zastępuje paliwa kopalne. Niektórzy prognostycy uważają, że usunięcie jednej tony metrycznej emisji dwutlenku węgla może kosztować 160 dolarów do 2030 roku, co potencjalnie zwiększy rachunki konsumentów o 4%. Jednak koszty braku działania byłyby ogromne: Destrukcyjne zjawiska klimatyczne mogą doprowadzić do zmniejszenia światowego PKB o 25% do roku 2040, a także do ewentualnych gwałtownych wzrostów inflacji.

„Najskuteczniejszym sposobem ograniczenia inflacji w okresie przejściowym jest zapewnienie stopniowego i uporządkowanego przejścia, tak aby podaż mogła nadążyć za zmieniającym się popytem w różnych sektorach, a wyższe koszty energii mogły być z czasem wchłonięte.”
Zmiany demograficzne – w szczególności starzenie się społeczeństw w Chinach i gospodarkach rozwiniętych, które skutkuje kurczeniem się siły roboczej – wywołują wyższą i dłużej trwającą inflację. Pandemia uwypukliła konieczność ściślejszego kontrolowania przez firmy swoich łańcuchów dostaw i zmniejszenia ich globalnego śladu. Ta tendencja będzie sprzyjać inflacji, ponieważ zmniejsza się skala i zakres dostępności towarów.

Bankierzy centralni stoją przed trudnym zadaniem złagodzenia inflacji, nie hamując jednocześnie wzrostu gospodarczego.
Inflacja w warunkach gospodarki poniżej zdolności produkcyjnych stawia bankierów centralnych w niepewnej sytuacji, ponieważ podnoszenie stóp procentowych w celu ograniczenia rosnących cen szkodzi działalności gospodarczej.

„Banki centralne powinny żyć z inflacją napędzaną podażą, a nie niszczyć popyt i aktywność gospodarczą – pod warunkiem, że oczekiwania inflacyjne pozostaną zakotwiczone.”
Politycy powinni dostosować swoje strategie do innych warunków monetarnych, kontynuując „zdejmowanie nogi z gazu w celu usunięcia bodźców”, ale to wszystko. Bardziej agresywne działania w walce z inflacją mogą doprowadzić do stagflacji, w połączeniu z niestabilnością rynku kredytowego i kapitałowego, która może zagrozić inwestorom, konsumentom i przedsiębiorstwom.

O Autorach
Elga Bartsch prowadzi badania makro w BlackRock Investment Institute, którym kieruje Jean Boivin. Alex Brazier jest zastępcą dyrektora Instytutu.