Prezydent Salwadoru Nayib Bukele stawia na bitcoin, ale jego kraj nie. Jak podają dziennikarze śledczy Anna-Cat Brigida i Leo Schwartz w tym odkrywczym raporcie, duża zmienność, technologia pełna błędów i infrastruktura niedostosowana do takiego przedsięwzięcia tylko utrudniają narodowi dążenie do uczynienia z bitcoina oficjalnej waluty. Ten eksperyment w świecie rzeczywistym z suwerenną kryptowalutą mógł przynieść prezydentowi światową sławę, ale Brigida i Schwartz zauważają, że rosnący kryzys zadłużenia jego kraju może pomóc wyjaśnić jego kryptowalutowy zapał.

Artykuł  przetłumaczony z wersji oryginalnej algorytmicznie (przepraszamy za niedoskonałości) jako materiał na nasze szkolenia team building.

Take-Aways
Salwador przyciągnął uwagę świata swoją decyzją o uczynieniu bitcoina prawnym środkiem płatniczym w kraju.
Wprowadzenie tej cyfrowej waluty było wadliwe.
Promowanie bitcoina przez prezydenta wydaje się niektórym samouwielbieniem, a innym desperacją ekonomiczną.
Podsumowanie
Salwador przykuł uwagę świata swoją decyzją o uczynieniu bitcoina prawnym środkiem płatniczym.
Salwadorska ustawa o bitcoinie z 2021 roku uczyniła kraj pierwszym, który przyjął cyfrowy token jako legalną walutę i nakazał jego akceptację do płatności. Prezydent Nayib Bukele określił wzniosłe aspiracje dotyczące digitalizacji gospodarki kraju, uwolnienia jej od zależności od dolara amerykańskiego, zwiększenia inwestycji wewnętrznych i zmniejszenia opłat za przekazy pieniężne, które stanowią jedną piątą PKB kraju.

„Salwador może stać się pierwszym krajem, który udowodni transformacyjną moc kryptowaluty na skalę krajową”.
Dążenie do przyjęcia cyfrowej waluty rozpoczęło się w 2019 roku w miejscowości El Zonte, na plaży Bitcoin. Miejscowi entuzjaści kryptowalut dążyli do wprowadzenia tam gospodarki cyfrowej.

Wprowadzenie cyfrowej waluty było obarczone błędem.
Obietnica, że bitcoin będzie prawnym środkiem płatniczym w Salwadorze, jak na razie spełzła na niczym. Rząd twierdził, że prawie cała czteromilionowa populacja zarejestrowała się w oficjalnym „portfelu Chivo”. Ale w marcu 2022 r. 86% firm poinformowało, że nie przeprowadziło żadnych transakcji w bitcoinie, a mniej niż 4% uważało, że bitcoin zwiększył ich sprzedaż.

„Krytycy twierdzą, że przejście kraju na bitcoin pozostawia w tyle tych, którzy nie mają smartfonów – głównie starszych Salwadorczyków – i tych, którzy nie mają dostępu do Internetu. W 2019 roku około 50% populacji nie było w sieci.”
Użytkownicy napotykają również na poważne przeszkody, takie jak korygowanie niedokładnych sald i usuwanie skutków kradzieży tożsamości. Bankomaty Bitcoin są często niedostępne dla osób w odległych częściach kraju. Problemy techniczne z Chivo i z oprogramowaniem do obsługi punktów sprzedaży, które umożliwia firmom przyjmowanie płatności w bitcoinach, utrudniają handel cyfrowy.

„Od momentu uruchomienia, inicjatywa ta boryka się z problemami technicznymi, a jednocześnie powstają napięcia związane z niedopasowaniem zdecentralizowanego etosu Bitcoina do autorytarnego rządu Salwadoru”.
W kraju, gdzie nadal rządzi gotówka – prawie trzy czwarte obywateli nie ma dostępu do kont bankowych – waluta cyfrowa zdobyła niewielką popularność. Krytycy zwracają uwagę na to, że Chivo, portfel depozytowy, który przechowuje klucze prywatne posiadaczy kont, aby zapewnić dostęp do ich bitcoinów, jest prawie całkowicie kontrolowany przez państwo.

Promowanie bitcoina przez prezydenta wydaje się niektórym przejawem samouwielbienia, a innym – desperacji ekonomicznej.
Cynicy uważają, że promowanie bitcoina przez Bukelego jest próbą wzmocnienia jego pozycji na arenie światowej. Chce on zbudować „Bitcoin City”, nową gminę finansowaną z „Bitcoin Bond” o wartości 1 miliarda dolarów. Połowa zebranych środków miałaby wspierać infrastrukturę miasta, a za resztę kupowano by kolejne bitcoiny, które przeznaczano by na spłatę odsetek dla posiadaczy obligacji.

„Jeśli to [Bitcoin Bond] okaże się sukcesem, rząd mógłby potencjalnie rozważyć emisję podobnych obligacji w nadziei na pozyskanie kapitału na wyrównanie długu, bez zwracania się do MFW”.
Ale za tym szumem może kryć się coś jeszcze. Salwador zaciągnął wiele pożyczek, szczególnie od początku pandemii COVID-19, a teraz ma niewielki dostęp do rynku kapitałowego. Ponieważ w styczniu 2023 r. ma zostać spłacone 800 milionów dolarów z tytułu obligacji denominowanych w dolarach amerykańskich, Bukele szuka w bitcoinie rozwiązania problemów fiskalnych swojego kraju.

O Autorach
Anna-Cat Brigida jest niezależną dziennikarką pracującą w Ameryce Środkowej. Leo Schwartz, mieszkający w Mexico City, jest reporterem Rest of World.