Aby zrozumieć intelektualne podstawy i determinację amerykańskiej skrajnej prawicy, trzeba poznać Ayn Rand, wpływową rosyjską żydowską imigrantkę i pisarkę. Idee tej enigmatycznej kobiety dotyczące rozumu, indywidualizmu, wolności osobistej i znaczenia wolnego rynku kształtowały i nadal kształtują współczesny konserwatyzm. W swoich dwóch najbardziej znanych powieściach, The Fountainhead i Atlas Shrugged, Rand przedstawiła rolę bohatera dla jednostki. Jej pogarda dla altruistów i kolektywistów oraz pochwała indywidualności inspirowały liderów biznesu. Rand – która zmarła w 1982 roku – była tak samo idiosynkratyczna jak bohaterowie jej powieści i rzadko była sprzymierzeńcem Republikanów czy libertarian. Autorka Jennifer Burns opisuje dziwaczne życie prywatne Rand, w którym próbowała pogodzić nową filozofię, niekonwencjonalną wizję romantyczną i burze emocjonalne, które wywoływała. getAbstract poleca tę fascynującą biografię jako wspaniałą historię i niezbędną lekturę dla tych, którzy chcą zrozumieć, gdzie skrajna prawica znajduje swoje przekonania. W czasie, gdy Partia Republikańska szuka tożsamości, która paradoksalnie jest inkluzywna i tradycyjnie konserwatywna, życie Rand służy jako nuty wstępne.

Artykuł  przetłumaczony z wersji oryginalnej algorytmicznie (przepraszamy za niedoskonałości) jako materiał na nasze szkolenia team building.

Take-Aways
Od wczesnego dzieciństwa Ayn Rand trzymała świat na dystans, wyobrażając sobie siebie jako „dziecko przeznaczenia”.
Nietzsche zainspirował ją poglądem, że „egoista to człowiek, który żyje dla siebie”.
Jej pochwała sukcesu finansowego stanowiła filozoficzne i ekonomiczne ramy dla wielu osób w amerykańskim biznesie.
Wysiłki Rand, aby zbudować filozofię i ruch oparty na rozumie, zostały zniweczone przez jej niezdolność do kontrolowania swoich emocji i emocji osób z jej otoczenia.
Alan Greenspan należał do tych, na których koncepcja obiektywizmu Rand miała największy wpływ.
Rand nie lubiła Ronalda Reagana, ponieważ mieszał religię z libertarianizmem.
Mimo głębokiej podejrzliwości wobec rządu, Rand doświadczyła transcendencji, oglądając start Apollo 11 NASA w kierunku Księżyca.
Konserwatyści i libertarianie roszczą sobie prawo do idei Rand, ale ona sama nie miała pożytku z żadnej z tych grup.
Rand znalazła schronienie w swojej idiosynkratycznej, romantycznej wizji władzy osobistej i politycznej.
Przekonania Rand przejawiają się w takich punditach jak Rush Limbaugh oraz w libertariańskich przedsiębiorcach, którzy muszą pogodzić biznesowe role „ja” i „my”.
Podsumowanie
Wydarzenia formacyjne
Alisa Rosenbaum skończyła 12 lat, gdy w 1917 roku wybuchła rewolucja rosyjska. Była córką chemika i jego pełnej emocji żony. Pięcioosobowa rodzina Alisy mieszkała w Petersburgu, miała służbę i domek letniskowy na Krymie, dopóki rewolucja nie zniszczyła ich życia. Jej ojciec stracił firmę i w połowie lat dwudziestych, po sprzedaniu ostatnich pamiątek, rodzinie groziła śmierć głodowa.

„Jak hollywoodzka gwiazda, chciała mieć nowe, uproszczone nazwisko, które zapadnie w pamięć. Imię, które ostatecznie wybrała, Ayn Rand, uwolniło ją od płci, religii i przeszłości. To było idealne imię dla dziecka przeznaczenia”.
Alisa była niezwykła, bezlitosna, nieugięta, zawsze niechętna rozmowom towarzyskim i przekonana, że jest „dzieckiem przeznaczenia”. W szkole średniej odkryła pierwsze podstawy systemu wierzeń: heroiczne pojęcie jednostki i urzekającą siłę rozumu. Na bezpłatnym Piotrogrodzkim Uniwersytecie Państwowym poznała różnorodność i marksizm. Pisma Nietzschego zawładnęły jej wyobraźnią. Kiedy w Rosji wygnano studentów i profesorów o poglądach antymarksistowskich, zmuszono ją do wycofania się na pewien czas z uczelni, ale „później polityka została odwrócona i wróciła”.

„Atlas Shrugged… uczynił Rand bohaterem dla… właścicieli firm, kierowników i samozwańczych kapitalistów, którzy z radością odkryli powieść, która uznała, zrozumiała i doceniła ich pracę”.
Hollywoodzkie filmy zaszczepiły w Rand przemożne pragnienie wyjazdu do Ameryki. W 1926 roku, po miesiącach rodzinnych intryg, opuściła Rosję. Przybyła do domu kuzynów w Chicago z nowym nazwiskiem, powstałym ze skrótu nazwiska i częściowo wymyślonego imienia. Po latach ktoś ją opisał: „W jej twarzy było dużo seksu, piękne oczy, czarne włosy i bardzo piękne usta, bardzo wydatne usta, urocza twarz, nieszczególnie duża, ale piękny uśmiech”.

Hollywood
Chicago było tylko przystankiem. Rand wkrótce udał się do Hollywood. Spełnienie marzeń, reżyser filmowy Cecil B. DeMille zauważył ją, nadał jej pseudonim „Caviar” i zatrudnił jako statystkę. Dzięki temu zaczęła pracować nad scenariuszami, co doprowadziło do nawiązania kontaktów, które przyczyniły się do jej sukcesu jako pisarki. Jej praca skończyła się w 1927 roku, gdy pojawienie się gadających obrazów zmusiło DeMille’a do zamknięcia studia. Rand odnalazła się dzięki innemu statystowi, Frankowi O’Connorowi. Przyciągając uwagę do siły Rand, był on jedyną osobą, która stała przy niej przez całe życie. O’Connor zapewnił jej bezpieczeństwo, którego potrzebowała, aby wyzwolić swoje ambicje i intensywność.

„Rand była potężną polemistką, ponieważ przedstawiała argumenty w kategoriach abstrakcyjnych i moralnych.
Rand pisała z wściekłością, weryfikując swój intelektualny światopogląd, szczególnie idee i założenia, które przejęła od Nietzschego. Inne wpływy to H.L. Mencken, Oswald Spengler i José Ortega y Gasset. Realizowała ideę bohatera, który istniał poza społeczeństwem, bez poczucia winy i sentymentalnych przywiązań – bohatera, który żył całkowicie dla siebie i był uzasadnionym egoistą. Efektem jej nowych dążeń była sztuka „Noc 16 stycznia” (1933) i „My żyjący” (1934), jej pierwsza powieść i najbardziej autobiograficzna. W tym czasie napisała również powieść „Anthem” (1938).

Fontanna
W 1940 roku życie Rand jako przywódcy politycznego i intelektualnego prowokatora zaczęło się na poważnie. Jej powieść The Fountainhead była artystycznym wyrazem i formalną obroną egoizmu. W kulminacyjnej scenie bohater, architekt Howard Roark, wysadza w powietrze projekt mieszkaniowy, który zaprojektował za darmo, po tym jak urzędnicy miejscy wykorzystują jego geniusz, aby zarobić na projekcie. Podczas procesu Roark wyraża przekonanie Rand, że zbawienie cywilizacji leży w indywidualności i kreatywności, a nie w przeciętności i zepsuciu kolektywizmu i altruizmu. „Dobro” jest produktem silnych, bezkompromisowych twórców definiowanych przez ich zdolność rozumowania i wolę osiągnięcia.

„Pod okiem Rand [Alan Greenspan] zaczął patrzeć poza ściśle empiryczne, oparte na liczbach podejście do ekonomii, myśląc teraz o 'istotach ludzkich, ich wartościach, jak pracują, co robią i dlaczego to robią, jak myślą i dlaczego myślą'”.
Znalezienie wydawcy dla The Fountainhead okazało się trudne. Frank Lloyd Wright, architekt, który był dla Rand wzorem Howarda Roarka, nie był zachwycony. Rand wytrwała w duchu swojego bohatera i w końcu książka ukazała się w 1943 roku. Stała się ogromnym bestsellerem i doczekała się filmu. Rand napisała scenariusz.

Od salonu do ruchu
Po ukazaniu się w 1949 r. filmowej wersji The Fountainhead, Rand pisała literaturę faktu i nawiązywała kontakty z ówczesnymi intelektualistami. Udoskonaliła swoją filozofię i zbudowała koncepcję, że moralność i racjonalność są od siebie zależne. W miarę jak stawała się pewna swoich racji, rosła w niej pogarda i nieufność wobec kompromisów.

„Obiektywizm (…) zdecydowanie nie był (…) poświęcony swobodnym dociekaniom, lecz raczej wspólnotą, w której dla awansu trzeba było nauczyć się pewnego katechizmu”.
Zainteresowała się Foundation for Economic Education (FEE), popularną grupą libertariańską, ale zaczęła wątpić w jej filozoficzną spójność. Był to zwiastun przyszłych nieporozumień. To samo czuła wobec konserwatystów, zwłaszcza współczesnych, umiarkowanych republikanów. Była przeciwna Dwightowi Eisenhowerowi, ponieważ nie zaproponował bezkompromisowej alternatywy dla państwa opiekuńczego i ponieważ widziała w nim relatywistę.

W „The Fountainhead” padł znany argument, że humanitaryzm jest tylko przykrywką dla tych, którzy dążą do władzy.
W latach 40. i 50. Rand otaczała się ludźmi o podobnych poglądach, w tym ekonomistami Ludwigiem Von Misesem i F.A. Hayekiem, a także „kolektywem” studentów Uniwersytetu Nowojorskiego, w tym Alanem Greenspanem i Nathanielem Brandenem. Relacje te przebiegały podobnie: od ciekawości, przez sympatię, sojusz, niezgodę, aż do rozpadu. Nikt, poza jej mężem Frankiem, nie był w stanie sprostać nieugiętym wymaganiom Rand, jej zmiennej naturze i potrzebie niekwestionowanej lojalności.

„Każdy, kto szukał władzy dla samej władzy, nie był prawdziwym egoistą”.
Branden, psychoterapeuta, stał się w Kolektywie elokwentnym, charyzmatycznym propagatorem zasad obiektywizmu, osobistym protegowanym Rand, jej „intelektualnym spadkobiercą” i kochankiem. Rand zebrała swojego męża, Brandena i jego żonę, aby wyjaśnić, że ona i Branden zamierzają rozpocząć romans, i że chociaż jest to niezręczne, ich małżonkowie powinni zrozumieć i zaakceptować to jako rzeczywiste przedłużenie ich filozofii. Romans był dowodem na to, że rozsądek i przejrzystość są ważniejsze od wszelkich argumentów, fałszywych nauk moralnych i „uczuć”, i że pociąg, niezależnie od jego rodzaju, nie potrzebuje żadnego uzasadnienia. Małżonkowie chętnie się z tym zgodzili.

Atlas Shrugged
Trzyletni romans Rand z Brandenem rozpoczął się w trakcie pisania powieści Atlas Shrugged – liczącej 1084 strony wizji Ameryki u progu ruiny, kraju rządzonego przez rozdęty socjalistyczny rząd, przypominający Piotrogród z lat 20-tych. Społeczeństwo jest do góry nogami: przemysł znacjonalizowany, własność wywłaszczona, bogactwo skonfiskowane. Na szczyt wznoszą się wszystkie Randowskie czarne charaktery: „second handers” (ludzie, którzy przyjmują kredyty, na które inni zasługują), biorcy i skorumpowani urzędnicy. Liderzy biznesu, wynalazcy, wolnomyśliciele i twórcy – „strajkujący” – gromadzą się, aby się zbuntować. Jedna z grup tworzy schronienie w „Galt’s Gulch”, wolnorynkowej utopii Randiana.

Amerykański styl życia (…) „zawsze opierał się na prawach człowieka, na wolności jednostki i na szacunku dla każdej indywidualnej osobowości ludzkiej”.
Obserwatorzy twierdzą, że Nathan lub Frank zainspirowali bohatera książki, Johna Galta. Przysięga „napastnika”, hymn Randystów, zaczyna się od słów: „Przysięgam na moje życie i moją miłość do niego, że nigdy nie będę żył dla dobra innego człowieka, ani nie będę prosił innego człowieka o moje”. Książka kończy się Ameryką tak pozbawioną środków do życia, że tylko strajkujący pod wodzą Galta mogą uratować swój kraj.

Rand założyła, że … totalitarna dyktatura w Ameryce jest tylko kwestią czasu, a winą za to obarczyła apatycznych i nieświadomych obywateli, tak zwaną „piątą kolumnę”.
Książka ta okazała się również trudna do sprzedania dla wydawców. Nie została dobrze przyjęta w kręgach akademickich i literackich. Ale prezesi, dyrektorzy i niedoszli Roarkowie i Galtowie po raz pierwszy znaleźli mistrza, który wcielił się w ich zmagania i nobilitował ich dążenie do bogactwa. Książka uchwyciła ducha amerykańskiego konserwatyzmu: umiłowanie kapitalizmu zmieszane z nostalgią za Ameryką przeszłości, bardziej związaną z „tradycyjnymi wartościami”.

„Najważniejszą przeszkodą w wejściu Rand do grona inteligencji była jej antagonistyczna postawa”.
Tradycyjne wartości Rand nie obejmowały religii, którą postrzegała jako schronienie dla słabych i niebezpieczne źródło altruistycznych myśli. Jeden z religijnych konserwatystów, William F. Buckley Jr. nakłonił swojego mentora, Whittakera Chambersa, komunistę, który stał się konserwatystą, do zrecenzowania Atlas Shrugged. Jego pogardliwy tekst nosił tytuł „Big Sister Is Watching You”.

Obiektywizm
To były trudne dni dla Rand, która po ukończeniu Atlasu była u kresu sił. „Popadła w głęboką depresję, płacząc prawie codziennie…[jej] ciągłe zażywanie Benzedryny mogło dodatkowo przyczynić się do jej emocjonalnej słabości”. Była zrozpaczona tym, że środowisko akademickie – odepchnięte przez nią od tak zwanych intelektualistów – odrzuciło ją. Branden zaproponował, aby założyła własny uniwersytet. Sceptycznie nastawiona Rand pozostawiła mu to zadanie. W rezultacie powstał Nathaniel Branden Institute (NBI), w którym odbywają się wykłady na temat obiektywizmu. Model biznesowy polegał na wysyłaniu serii wykładów po kraju do członków, którzy zapraszali innych do płacenia za wysłuchanie wykładów. Sukces nie zmniejszył różnic w Kolektywie, w którym mieszanka polityki i psychiatrii prowadziła do ciągłej niestabilności.

„Miłośnicy przyrody chcą zniszczyć technologię i postęp”. (Ayn Rand)
Członkowie dyskutowali, czy Rand powinna przedstawiać swoje filozoficzne argumenty w czasopismach akademickich, aby odpowiedzieć na język i format swoich krytyków i zyskać szacunek. Rand była niechętna, ponieważ chciała akceptacji, ale nie chciała jej osiągnąć poprzez kompromis. Stawała się coraz bardziej nieelastyczna. Zaostrzyła zasady swoich stowarzyszeń: Można się z nią zgadzać lub nie. A jeśli nie, to nie było dla Państwa miejsca w Kolektywie lub było go niewiele.

„W Rand, biznes… znalazł… głos, który mógł wyartykułować swoje roszczenia do znaczenia w życiu amerykańskim”.
W 1962 roku przełamała swoją stagnację i zaczęła pisać kolumnę dla Los Angles Times. Trwało to rok, po czym przestała pisać pod presją terminów. Wydawała również The Objectivist Newsletter, który przyciągał stosunkowo dużą, wpływową publiczność. W ciągu następnych kilku lat odnalazła swoje miejsce jako filozof polityczny i dla wielu myślących konserwatystów stanowiła przekonującą alternatywę dla Buckleya.

Wzgardzona kobieta
Rand czerpała emocjonalną siłę z Brandena. Ale, o czym nie wiedziała, on był zauroczony inną kobietą. Oddalił się od Rand, obiecując jej, że dystans jest tymczasowy i że mogą odnowić swój romans. W 1968 roku próbował zerwać na dobre i prawda wyszła na jaw. Rand była zdruzgotana. Wyrzekła się go i zerwała wszelkie więzi, biznesowe i inne. Nigdy więcej go nie widziała. Odeszła w stan spoczynku i ponownie znalazła ukojenie u Franka, który przez lata żył na obrzeżach jej ambicji.

„Rand była sceptycznie nastawiona do perspektywy własnego końca. Nie wierzyła w życie po śmierci, powiedziała [gospodarzowi telewizyjnemu Philowi] Donahue, w przeciwnym razie już dawno popełniłaby samobójstwo… aby dołączyć do Franka”.
Osobiste zawirowania Rand były odzwierciedleniem czasów. Zarówno lewica, jak i prawica przeżywały kryzys tożsamości. Konserwatyści byli podzieleni między wolnościowców i tradycjonalistów. Rand nie przepadała za żadnym z nich. Znalazła się w dziwnej sytuacji, próbując odzyskać swoją konserwatywną własność intelektualną od tych, którzy wybierali ją dla swoich przekonań, a następnie godzili z nową filozofią. Krytycy zarzucali jej brak konsekwencji i mętlik w głowie. Libertarianie nie byli konstytucjonalistami i mieli tylko pogardę dla rządu. Rand, patriotka, czuła się zainspirowana startem Apollo 11 na Księżyc. Dla niej sukces NASA miał niewiele wspólnego z rządem, a wszystko z instynktem bohatera człowieka, który chce dokonać wielkich rzeczy. Libertarianie nie byli współtowarzyszami podróży, podobnie jak Ronald Reagan, którego określiła jako konserwatystę w „najgorszym znaczeniu tego słowa”, ponieważ nie oddzielał rządu od religii.

Samotna śmierć
W 1979 roku zmarł Frank, po 50 latach małżeństwa. Rand wycofała się, stając w obliczu śmierci bez nadziei na życie pozagrobowe. Próbowała pogodzić się z Brandenem, ale nadal mu nie ufała. W marcu 1982 roku zmarła po zapaleniu płuc.

Ruch obiektywistyczny podzielił się na dwie części, z których każda miała swój własny think tank: Irvine, California, non-profit Ayn Rand Institute – ortodoksyjne repozytorium jej życia i dzieł – oraz Atlas Society, w Waszyngtonie, DC. Atlas Shrugged nadal sprzedaje się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy rocznie. Kryzys gospodarczy 2008 roku okazał się punktem zapalnym dla idei Rand: lewica twierdziła, że wolny rynek był zbyt wolny – wskazując na przyznanie się Greenspana do możliwej „wady” w jego podejściu do deregulacji – a prawica twierdziła, że gospodarka wolnorynkowa nigdy nie istniała, a jedynie była zmistyfikowaną interpretacją, zapowiedzią socjalistycznego koszmaru z Atlas Shrugged.

Rand miała wpływ na założyciela Wikipedii Jimmy’ego Walesa i w mniejszym stopniu na założyciela Craigslist Craiga Newmarka. Obaj próbowali zrównoważyć libertariańskie koncepcje jednostki i potrzebę budowania nowych społeczności. Choć Rand jest ateistką, uważała, że jej książki przekazują poczucie sacrum, zachęcając do moralności opartej nie na religii, lecz na wolnym, wywyższonym duchu jednostki.

O Autorce
Jennifer Burns jest adiunktem na Uniwersytecie Stanforda, gdzie wykłada amerykańską historię polityczną, kulturową i intelektualną.