Skromny, wakacyjny pensjonat w przepięknym regionie Jury Krakowsko Częstochowskiej.  Nie jest to ośrodek szkoleniowy, ale nadaje się jako budżetowa baza noclegowa dla uczestników wspinaczkowych spotkań integracyjnych. 

Nie polecamy tego miejsca firmom oczekującym komfortu – lepiej skorzystać z droższego ale trzygwiazdkowego hotelu Ostaniec po przeciwnej stronie drogi. Nie oczekujmy tu też profesjonalnych sal konferencyjnych. Jednak w razie konieczności przeniesienia gier integracyjnych pod dach, hotel ma całkiem dobre propozycje.  Dodatkowo, oprócz bliskości skałek, na miejscu mamy dwa małe boiska sportowe typu „Orlik”, plac zabaw, tor dla quadów, pole do paintballa, dużą wiatę grillową i kilka mniejszych sportowych instalacji.

Ocena pokoi

Ciemne, niewielkie ale czyste i schludne pokoje – w skromnym standardzie niedrogiego pensjonatu. Niestety mają tendencję do awaryjności – w naszym pokoju zepsuło się światło, włącznik światła w łazience i wąż w słuchawce prysznica.  Naprawa nastąpiła szybko – ale przez sprzątaczkę, potrzebującą pomocy w obsłudze narzędzi, bo o 16.30 pracownik techniczny był już po pracy.

Łazienka mała, ale schludna i estetyczna. Umywalka z nieco zbyt wysoką i przez to chlapiąca wylewką, za to wygodna kabina prysznicowa. Minusem jest tylko jedno gniazdko elektryczne w pokoju.

Ocena sal konferencyjnych

Hotel ma dwie typowe sale konferencyjne.  Dość skromnie wyposażona (tanie panele meblowe, proste krzesła, nieduży ekran). Mniejsza (poddaszowa) jest – mimo dwóch drewnianych kolumn – dość praktyczna i ustawna. W układzie „podkowa” zmieści ok 30 osób, w teatralnym – 45. Latem może być dość upalna – poddaszowe okno i brak klimatyzacji to prosty przepis na wysoką temperaturę.

Druga sala – większa, na pierwszym piętrze – jest równie ustawna (kwadratowy kształt, bez kolumn), ale także skromna w wyposażeniu. Pomieści ok 40 osób w układzie „podkowa” i dwa razy tyle w ustawieniu teatralnym. Także ona nie ma klimatyzacji, a spore południowe okna – choć dają dużo światła – stworzą efekt „patelni”.

Na parterze mamy też ogromną salę weselną  (w zależności od ustawienia krzeseł zmieści od 50 osób w podkowę do 200 w teatralnym ustawieniu. Obsługa uzna, że nawet więcej – ale odradzamy. Wydłużony kształt i spore kamienne kolumny mocno utrudnią bowiem widoczność. Dodatkowo, podłoga z płytek ceramicznych da spory pogłos podczas głośnego wykładu. Sala ma na środku dziwną, składaną ściankę działową. Dziwną – bo niekompletną. Nie ciągnie się ona od jednej ściany do drugiej, lecz pozostawia ok 2m niezamykanego przejścia. Dzieli więc salą optycznie, ale nie dźwiękowo.

Generalnie żadna z sal nie spełnia wymogów profesjonalnego pomieszczenia szkoleniowego. Będą wystarczająco dobrą alternatywą na deszcz – gdy planujemy plenerowe zajęcia i pogoda  pokrzyżuje nam plany, ale typowych szkoleń nie polecamy tu prowadzić.

Ocena obsługi

Obsługa hotelu stara się spełniać życzenia klienta i być pomocna, ale jest bardzo amatorska. Trudno tu mówić o budowaniu relacji z klientem – na pewno nikt nie był tu profesjonalnie szkolony w rozpoznawaniu życzeń klienta. Recepcja pracuje do 21.00, co nieco utrudnia ustalanie kwestii organizacyjnych.

Minusy i zagrożenia

W hotelu odbywają się zielone szkoły – mogą przeszkadzać, gdy potrzebujemy ciszy.


Wielkość hotelu*: kameralny

Charakter lokalizacji**:  przy trasie lecz cicha okolica

Standard***:  skromny

 

Recenzja hotelu Zajazd Jurajski, Podlesice, Śląskie
Oceń stronę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.